Jechał po alkoholu, w samochodzie miał dziecko. Próbował uciec policji

Kierowca był nietrzeźwy (zdjęcie ilustracyjne)
Zaostrzone przepisy dotyczące konfiskaty pojazdu (materiał magazynu "Polska i Świat" z 2 lipca)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
31-latek z Mielca najpierw wsiadł za kierownicę pod wypływem alkoholu, a następnie nie zatrzymał się do kontroli i próbował uciec przed patrolem policji. Gdy został zatrzymany okazało się, że w samochodzie znajduje się też jego dziewięcioletnia córka.

Patrol próbował zatrzymać kierowcę toyoty do kontroli w środę wieczorem. Bezskutecznie.

"Kierujący pojazdem, mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, nie zatrzymał się i gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając ucieczkę ulicami miasta" – podaje policja.

Alkohol i narkotyki

Pościg zakończył się, gdy na ulicy Czecha kierowca stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Wtedy wyszło na jaw, że nie jest w samochodzie sam. "Jak się okazało, pasażerką samochodu była 9-letnia córka mężczyzny, która w wyniku tego szaleńczego manewru była bezpośrednio narażona na utratę zdrowia lub życia" – czytamy w komunikacie.

Mężczyzna był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu. Ponadto badanie na obecność środków odurzających dało wynik pozytywny.

31-latek został zatrzymany. "Mężczyźnie grożą surowe konsekwencje prawne, w tym wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a także kara pozbawienia wolności do pięciu lat" – podaje policja.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: