Śledztwo w tej sprawie prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa w Mielcu, później Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. Akt oskarżenia 28 kwietnia trafił do Sądu Rejonowego w Mielcu.
Artur C. został oskarżony o spowodowanie - będąc w stanie nietrzeźwości oraz pod wpływem środków odurzających - wypadku drogowego, w którym zginęły trzy osoby, prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i narkotyków, niezatrzymanie się do policyjnej kontroli, kierowanie gróźb karalnych oraz naruszenie nietykalności cielesnej.
Nie zatrzymał się do kontroli, zginęły trzy osoby
Według ustaleń śledczych, 18 sierpnia 2025 roku Artur C. przyjechał do domu swojego szwagra, gdzie wszczął awanturę - groził mu pozbawieniem życia i użył wobec niego przemocy. Następnie odjechał z posesji samochodem typu laweta marki Mercedes Sprinter. Gdy próbował zatrzymać go policyjny patrol, mężczyzna zignorował sygnały funkcjonariuszy i rozpoczął ucieczkę.
Jak ustalili śledczy, podczas ucieczki Artur C. w miejscowości Grochowe na Podkarpaciu prowadząc lawetę z nadmierną prędkością, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu pojazdowi marki Seat Toledo. W wyniku zderzenia zginęły trzy osoby: 19-letnia kobieta, jej 12-letni brat oraz jej chłopak - 18-letni obywatel Niemiec. Osobowy seat w wyniku zderzenia z lawetą uderzył jeszcze w słup energetyczny. Uderzenie było tak silne, że podróżujące autem osoby zostały zakleszczone w pojeździe. Z pojazdu ofiary wyciągnęli strażacy. Oskarżony zbiegł z miejsca zdarzenia, lecz został szybko zatrzymany przez policjantów.
We krwi alkohol i THC
Badania wykazały, że w chwili prowadzenia pojazdu Artur C. był pijany - pierwsze badanie wykazało prawie półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Z opinii sporządzonej przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie wynika, że we krwi 43-latka stwierdzono obecność psychoaktywnego składnika THC w stężeniu wskazującym na to, że podejrzany w momencie spowodowania wypadku drogowego znajdował się pod wpływem środka odurzającego w postaci marihuany lub haszyszu.
"Jak wynika z opinii stwierdzony we krwi psychoaktywny składnik THC upośledza sprawność psychofizyczną, może ponadto zaburzać koordynację ruchów, koncentrację, wpływać na postrzeganie otoczenia, w tym na postrzeganie czasu i odległości oraz ma wpływ na spowolnienie czasu reakcji" - informowała prokuratura.
Grozi mu do 20 lat więzienia
Mężczyzna przyznał się do większości zarzucanych mu czynów, z wyjątkiem kierowania gróźb i naruszenia nietykalności cielesnej. Był już wcześniej wielokrotnie karany, m.in. za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Artur C. pozostaje tymczasowo aresztowany. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: x.com/Rz_Policja