Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Śmierć lekarki po "tasiemcowym" dyżurze. Kobieta nie była zatrudniona na etacie, prowadziła działalność gospodarczą. W tym przypadku trwający nawet kilkaset godzin dyżur okazuje się zgodny z prawem. Związki zawodowe alarmują: to zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów.