Dwa promile, trzy zakazy i "niepewne manewry" na drodze

Kierował autem mając ponad dwa promile i trzy aktywne zakazy
Prezydent Warszawy o obchodzeniu nocnego zakazu sprzedaży alkoholu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Komenda Rejonowa Policji Warszawa V
44-latek prowadził auto pijany. Podczas kontroli okazało się, że ma ponad dwa promile alkoholu i trzy sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Mężczyzna trafił do aresztu.

Policję powiadomiła osoba, jadąca za Mercedesem, bo zaniepokoił ją "styl jazdy" kierowcy.

"Poruszał się od pasa do pasa, wykonywał niepewne manewry"

"Jak relacjonowała, kierowca poruszał się od pasa do pasa, wykonywał niepewne manewry i swoim zachowaniem stwarzał poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego" - przekazała podinsp. Elwira Kozłowska, rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa V.

Kobieta informowała na bieżąco o lokalizacji pojazdu. Samochód został zatrzymany do kontroli drogowej na wysokości ulicy Krajewskiego na warszawskim Żoliborzu.

Ponad dwa promile alkoholu

Za kierownicą siedział 44-letni mężczyzna.

"Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo okazało się, że pojazd nie posiadał aktualnego ubezpieczenia OC ani ważnych badań technicznych" - podała policjantka.

W trakcie kontroli wyszło także, że samochód nie należał do kierującego - został przez niego pożyczony od znajomego cudzoziemca.

Trzy aktywne zakazy

Kontrola ujawniła, że 44-latek posiada trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Jeden z nich został wydany przez Sąd Rejonowy w Przasnyszu w lutym 2026 roku na okres trzech lat, kolejny przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w 2025 roku na pięć lat, a trzeci również przez Sąd Rejonowy w Przasnyszu w 2025 roku na rok. Oznacza to, że kierowca Mercedesa dopuścił się przestępstwa dwa miesiące od uprawomocnienia się ostatniego wyroku Sądu Rejonowego w Przasnyszu.

Funkcjonariusze zatrzymali 44-latka i przewieźli go na komendę. Jego pojazd został natomiast odholowany na parking.

Trzy miesiące aresztu

Mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące kierowca spędzi w areszcie tymczasowym. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: