Honduras. Piraci z Karaibów dobili do Brazylii. Chcą wreszcie wygrać

Honduras nie należy do grona faworytów
Honduras nie należy do grona faworytów
Źródło: fenafuth facebook

Trzeciego w historii i drugiego z rzędu występ Hondurasu na mundialu za niespodziankę uznać nie można. Podopieczni Luisa Fernando Suareza udział w turnieju zapewnili sobie bez konieczności rozgrywania barażów. Kolumbijczyk powinien być dobrze znany polskim kibicom. To właśnie on prowadził ekipę Ekwadoru podczas MŚ 2006, na których reprezentacja z Ameryki Południowej dała biało-czerwonym tak bolesną lekcję futbolu.

Suarez ogłosił skład na mundial jako pierwszy ze wszystkich selekcjonerów. Honduranie dysponują stabilną kadrą, w której nie brakuje... polskich akcentów. Na brazylijskich boiskach zobaczymy m.in zawodników znanych z występów w naszej ekstraklasie - byłego gracza Wisły Kraków Osmana Chaveza i Carlo Costly'ego, mającego za sobą przeszłość w Bełchatowie.

Wilson Palacios
Wilson Palacios
Źródło: Wikipedia

Nawet Boniek nie pomoże?

Do Brazylii pojedzie też pomocnik Oscar Boniek Garcia Ramirez, któremu rodzice dali imię na cześć byłego reprezentanta Polski. W Brazylii Boniek i spółka będą pewnie chłopcami do bicia. Nie wierzą w nich bukmacherzy - za każdą postawioną złotówkę na zdobycie przez Los Catrachos mistrzostwa świata można zgarnąć 2501 zł.

Co ciekawe, gracze Suareza spotkają się w grupie ze Szwajcarią, która była ich rywalem podczas mundialu cztery lata temu. W RPA padł remis 0:0. Był to jedyny punkt zdobyty wówczas przez Honduras.

NAJWIĘKSZA GWIAZDA

Wilson Palacios

Większość zawodników na co dzień biega po rodzimych boiskach. Wśród szczęśliwców, którym udało przebić się do silniejszej ligi jest m.in pomocnik Wilson Palacios, niegdyś gracz Tottenhamu, dziś piłkarz Stoke City, od lat najbardziej lubiany i najbardziej rozpoznawalny piłkarz reprezentacji. To dla niego drugi mundial. Ten w RPA był wyjątkowy. Oprócz Wilsona, familię Palaciosów reprezentowali również jego dwaj bracia - Jerry oraz Milton.

CZYNNIK X - DEFENSYWA JAK SZWAJCARSKI SER

Honduras to jeden z najmniej skutecznych uczestników mundialu. Taka sytuacja nie martwiłaby kibiców Los Catrachos, gdyby zespół solidnie spisywał się w obronie. Niestety tak nie jest. W eliminacjach rywale wbijali mu gole na potęgę. Niemal połowę spotkań Honduranie kończyli tracąc przynajmniej dwa gole. Do Brazylii nie jadą w roli faworyta. Nie czują presji i jeśli na mundialu nadal będą prezentować radosny, ale nieskuteczny futbol, to udział w turnieju może skończyć się dla nich katastrofą.

Autor: TG / Źródło: sport.tvn24.pl

Czytaj także: