Spotkanie Jamajczyka z dziennikarzami (ponoć pojawiło się ich ok. 700) w Rio de Janeiro, jak na gwiazdę tego formatu przystało, musiało być niezwykłe. Zanim padły pierwsze pytania, najszybszy człowiek świata w towarzystwie kuso ubranych tancerek zaprezentował swoją interpretację samby.
Później wszystkich przyćmił, także Bolta, dziennikarz z Norwegii. - Nie mam żadnego pytania - zaczął swoją kwestię Nicolay Andre Ramm, na co dzień prowadzący swój program w telewizji NRK. - Ja chciałem tylko powiedzieć, że cię kocham - dodał. I zaczął swój show. Nicolay rytmicznie wyśpiewał swego rodzaju serenadę pod adresem ulubieńca: "Usainie Bolcie, jesteś moim ulubionym gościem. Kocham twoje ruchy, kocham twoje stopy i kocham twój styl. Mam nadzieję, że wygrasz. Mam nadzieję, że dostaniesz złoty pierścień i że nie będzie jechał za tobą żaden segway".
Bis, bis, bis
Rozbawiony Bolt nie wiedział, co powiedzieć. Wyjął więc telefon i poprosił o bis, tak żeby mógł uwiecznić to, co przed chwilą usłyszał. Była powtórka, z niewielką zmianą tekstu, ale również nagrodzona brawami.
Pewnie ktoś zapyta, skąd w utworze dziennikarza mowa o elektrycznym dwukołowym pojeździe? Rok temu, po zwycięskim biegu na 200 podczas MŚ w Pekinie, król bieżni przeżył bliskie spotkanie z maszyną nieudolnie prowadzoną przez chińskiego operatora.
Usain Bolt przyjechał do Brazylii z nadzieją na kolejne olimpijskie złota - na 100, 200 i 4x400 metrów.
Autor: twis / Źródło: sport.tvn24.pl