Premium

Bohater, pancernik czy może samotnik? Sprawdź, którym typem jesteś

Zdjęcie: Antonina Długosińska

Włóczykij co zimę wyruszał w długą, samotną podróż, bo tego potrzebował. Harry Potter wyczarował patronusa, bo uwierzył w siebie. Frodo niósł pierścień - i ciężar tego zadania - zupełnie sam, choć obok szedł przyjaciel. Avengersi uratowali świat, bo walczyli razem. Każdy ze swoim losem zmagał się inaczej – tak, jak potrafił najlepiej. Sprawdź, którym "superbohaterem" jesteś.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chcesz uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc.

"Ojojane miejsca bolą mniej" – głosi popularny rysunek autorstwa Lisich Spraw. Ale żeby ból współdzielić, trzeba się z niego komuś zwierzyć. Tylko w tym pandemicznym, zoomowym świecie nie zawsze jest komu. I jak: bo trudno przecież pocałować bolące miejsce czy objąć kogoś przez kilkanaście cali ekranu.

Pomóc "ojojać" czy "oswoić" ból mogą fikcyjne postaci, do których świata uciekamy, gdy ten realny staje się nieznośny. O tym, czy możemy się czegoś nauczyć i dowiedzieć o sobie od bohaterów popularnych filmów i powieści, w swojej nowej książce "Szkoła bohaterek i bohaterów" pisze Przemek Staroń - Nauczyciel Roku 2018, psycholog, nauczyciel etyki i filozofii, nominowany do "nauczycielskiego Nobla". Wykorzystując bliskie młodym ludziom postaci, odpowiada w niej na pytania, na które odpowiedzi wciąż szukamy – jak radzić sobie z lękiem? Jak znosić porażkę? I czy to źle być smutnym?

Proponujemy cztery "typy osobowości", aby pokazać Wam, jak dana grupa bohaterów, których Przemek Staroń opisał w swojej książce, radzi sobie w trudnych sytuacjach. Może któryś z Was, Czytelnicy, odnajdzie w którejś z grup choćby odrobinę siebie i zrozumie, dlaczego właśnie tak, a nie inaczej, radzi sobie z problemami. Nie trzymajcie się jednak tych ram zbyt sztywno – każdy z nas jest przecież inny.

Bohater, pancernik czy może samotnik? Sprawdź, którym typem jesteśAntonina Długosińska

TYP A: samotnicy

Problemy wolą rozwiązywać w zaciszu własnych myśli. Rzadko kiedy dzielą się nimi ze światem, to ich sprawa i nikogo nie muszą obarczać swoimi problemami. Gdy pytasz, czy wszystko w porządku, zawsze jest. Tylko czy aby na pewno?

W zasadzie gorzej być nie może. Jest głodny. Spragniony. Wyczerpany. Ledwo idzie. Na szyi wisi mu pierścień, malutki, ale ciąży jak żaden inny ciężar. Bardzo chciałby włożyć go na palec. Wtedy wszystko stanie się lżejsze. Ale jednocześnie to będzie koniec. […] Ale nie to jest najgorsze. Chociaż idzie obok niego jego największy przyjaciel, pomocnik, istota o wielkim sercu, gotowa zrobić dla niego wszystko, czuje się sam. Kiedy przyjaciel proponuje, że go poniesie, ten zrywa się, przeklina go, po czym przeprasza. Nie może przekazać ciężaru. Nawet jeśli chce, to nie chce. Nie jest sam, bo jest Sam. Ale mimo to jest sam.

Antonina Długosińska: Dlaczego część ludzi decyduje się na cierpienie w samotności? Nie łatwiej byłoby się komuś zwierzyć, poprosić o pomoc?

Przemek Staroń: Niektórzy mają po prostu cechy, które naturalnie sprawiają, że lepiej czują się samemu lub w gronie najbliższych przyjaciół czy rodziny. Nazywamy to introwersją, choć tu od razu dodam pewną "gwiazdkę", bo nie każdy introwertyk musi cierpieć w samotności. Ale żeby zrozumieć, dlaczego czasem trudno jest współdzielić ból z drugą osobą, warto spojrzeć na naszych bohaterów. I ich rodzaje cierpienia.

Włóczykija z Muminków, Froda Bagginsa z Władcy Pierścienia, Małego Księcia...

Bardzo ważne jest, aby zrozumieć, że Włóczykij wcale nie cierpi, bo jest sam albo chce być sam, bo cierpi. On tak chętnie wyrusza w samotną podróż każdej zimy, bo doskonale się w tej samotności czuje, potrzebuje jej. Swoje problemy rozwiązuje w ciszy, podczas długich, pieszych podróży. To klasyczny przykład introwersji. Czegoś, co jest zupełnie normalne i nie wymaga żadnej, z braku lepszego słowa, interwencji.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo