Premium

150 złotych za godzinę lekcyjną. Po raz pierwszy, po raz drugi, i... niezatrudniony

Zdjęcie: PAP/Tomasz Waszczuk

Dyrektorzy podkupują sobie nauczycieli, uczelniane działy kadr zasypywane są ofertami pracy - nawet dla studentów bez przygotowania do pracy z dziećmi, a prywatne szkoły podnoszą czesne. Choć rok szkolny już się zaczął, w wielu miejscach trwa gorączkowa walka o skompletowanie kadry.

CZYTAJ WIĘCEJ: #BEZPRZERWY. ROK SZKOLNY Z TVN24

Gdy w 2017 roku Pablopavo z zespołem Ludziki wydawali piosenkę "Ostatni dzień sierpnia", wokalista nie mógł pewnie przypuszczać, że będą szkoły, w których utwór stanie się smutnym hymnem końca lata. - Cały wtorek powtarzałem sobie pierwszy wers tej piosenki: "I co sobie mam powiedzieć?" - opowiada mi dyrektor jednego z warszawskich liceów. - Prosiłem, błagałem. Gdybym mógł grozić, tobym pewnie groził. Ale nie miałem komu. Bo, że nie mam fizyka, to żalić mogę się tylko sobie, a od przyszłego tygodnia pewnie będę słuchał żalu uczniów i rodziców - dodaje.

1 września w szkolnych społecznościach na popularności zyskał żart nie żart: "Wchodzi dyrektor do pełnego pokoju nauczycielskiego i pyta: - No, to kto tam lubi fizykę?". Nieśmieszne? Dyrektorów bawi, ale raczej przez łzy. Bo poszukiwanie brakujących nauczycieli - nie tylko przedmiotów ścisłych - powoli zaczyna właśnie tak wyglądać.

Marcin pracuje na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, jest wykładowcą. 31 sierpnia, gdy dyrektor ze smutkiem nucił Pablopavo, on na Twitterze napisał: "To już piąty mail dziś". I pod spodem wrzucił wiadomość, która została przesłana jemu i innym pracownikom wydziału.

"Szanowni Państwo, widać ogromny popyt na nauczycieli fizyki, zarówno tu jak i na stronie Wydziału. Ja też przesyłam ofertę zatrudnienia, w wymiarze 11 godzin, poza Warszawą, między Mszczonowem a Skierniewicami". I jakby na zachętę: "Dysponuję podstawą programową, jeśli ktoś miałby życzenie zapoznania się z nią".

Dziś, by dostać pracę w szkole, wcale nie trzeba jej znać. Jak to możliwe? Opiszemy. Ale najpierw zajrzyjmy do maili, które dostawał w ostatnich dniach sierpnia Marcin oraz jego koleżanki i koledzy z wydziału.

Aaafizyka zatrudnię od zaraz

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo