Ulica Milczańska to w tej chwili spokojny dojazd do osiedla z zielenią po obu jej stronach. W wyniku rozpoczętej budowy ma się jednak zamienić w szerszą i bardziej ruchliwą ulicę, będącą już dojazdem nie do osiedla, a do największego w Poznaniu centrum handlowego Łacina, którego budowa właśnie ruszyła na Ratajach.
Mieszkańcy protestują...
Z decyzją o zamianie wąskiej, zielonej uliczki w ruchliwy dojazd nie zgadzają się okoliczni mieszkańcy, którzy postanowili swoje niezadowolenie wyrazić na banerach.
"Nie zmuszajcie nas do blokowania dojazdu do galerii!", "Prezydencie Grobelny: Niech Pan nie idzie tą drogą!", czy "Prezydencie Grobelny, gdyby Pan tu mieszkał, droga do galerii nie byłaby 60 cm od drzwi!". Takie i inne hasła zostały rozwinięte na blokach i między drzewami wzdłuż ulicy Milczańskiej.
- Protestujemy przeciwko decyzji prezydenta Poznania, że nasza ulica będzie totalnie przebudowana i będzie graniczyła z naszymi domostwami w odległości zaledwie 2-3 metrów. W przypadku jednego domu będzie to zaledwie 60 cm od drzwi wejściowych - bulwersuje się Andrzej Dulnik, jeden z uczestników protestu i mieszkaniec ulicy Milczańskiej.
... miasto obstaje przy swoim
Jak mówi Dulnik, mieszkańcy zaproponowali, żeby docelową drogą dojazdową do galerii była droga budowana tymczasowo, w ciągu estakady katowickiej.
- Miasto nie chce słuchać. W miesiącach letnich, gdy estakada będzie już burzona, rondo Rataje nie będzie jeszcze przebudowane a druga droga dojazdowa od alei Jana Pawła II jest dopiero w planach, nasza ulica będzie prawdziwą arterią nawet na kilkanaście tysięcy samochodów dziennie - przekonuje Dulnik.
"Nie będziemy nic zmieniać"
Inaczej sprawę przedstawia rzecznik miasta, Paweł Marciniak, który zwraca uwagę na to, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego istnieje już od dawna i przeszedł konsultacje społeczne.
- Mieszkańcy z tego co wiem złożyli zażalenie w sprawie planu miejscowego, który od dawna już istnieje. Jeśli go zmienimy, inwestor i inni będą mogli dochodzić odszkodowań. W związku z tym nie będziemy nic zmieniać. Miejska Pracownia Urbanistyczna obliczyła ewentualne odszkodowania na spore kwoty, w związku z tym decyzja jest taka, że nie przystępujemy do wprowadzania zmian zmian w planie. Z tego co wiem od inwestora, ulica Milczańska nie ma też być jednym z głównych dojazdów - odpiera zarzuty mieszkańców Marciniak.
Autor: kk/b / Źródło: TVN24 Poznań