Uratowali starszego mężczyznę w hipotermii. Stał na przystanku oparty o wiatę

Dzięki panu Arturowi i kobiecie kierującej autobusem mężczyzna trafił do szpitala na czas
W Swarzędzu uratowano mężczyznę w hipotermii
Źródło: TVN24
Przypadkowy przechodzień i kierowczyni autobusu ruszyli na pomoc wyziębionemu mężczyźnie na przystanku w Swarzędzu (Wielkopolska). Gdyby nie ich zdecydowana pomoc, ta historia mogłaby skończyć się tragicznie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w Swarzędzu pod Poznaniem. Około godziny 7 pan Artur wracał z pracy. Na przystanku w pobliżu Muzeum Pszczelarstwa zauważył mężczyznę z rowerem opartego o wiatę. Jak mówi - w pierwszej chwili poszedł dalej, bo na przystanku byli też inni ludzie.

- Coś mnie podkusiło, żeby się odwrócić, jeszcze raz zobaczyć tego pana. Zauważyłem, że miał jakby taki sopel lodu wystający spod brody. (...) Stwierdziłem, że z panem chyba nie jest okej. Był z nim ograniczony kontakt, jedyne co zrozumiałem, to że wraca z pracy i jedyne, co potrzebuje, to taksówkę - opowiedział pan Artur.

Przypadkowy przechodzień i kierowczyni autobusu ruszyli na pomoc wyziębionemu mężczyźnie na przystanku w Swarzędzu
Przypadkowy przechodzień i kierowczyni autobusu ruszyli na pomoc wyziębionemu mężczyźnie na przystanku w Swarzędzu
Źródło: TVN24

Zatrzymała autobus i ruszyła na pomoc

Z pomocą pozostałych osób stojących na przystanku udało się mężczyznę posadzić. Pan Artur poinformował służby i próbował ogrzać tego mężczyznę. Najpierw oddał mu kurtkę, potem próbował zdobyć folię NRC. Kilku kierowców nawet się zatrzymało. Niestety żaden z nich nie miał folii, która była tak potrzebna.

Wtedy na pomoc ruszyła również kierująca autobusem linii 490. - Kierowczyni zatrzymując się na przystanku zobaczyła wychłodzonego mężczyznę, który potrzebował pomocy. Powiadomiła służby ratunkowe, udostępniła koc termiczny. Podzieliła się też własną ciepłą odzieżą i gorącym napojem - powiedziała Izabela Gruszczewska-Gonet, prezeska Swarzędzkiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.

W pomoc włączyła się kierująca autobusem w Swarzędzu
W pomoc włączyła się kierująca autobusem w Swarzędzu
Źródło: TVN24

- Jakoś próbowaliśmy pomóc. Starałem się masować ręce i namówić tego pana, żeby ruszał nogami. Przytulałem go też własnym ciałem - dodał pan Artur.

Na miejscu pojawiło się pogotowie i zabrało mężczyznę do jednego z poznańskich szpitali. Reporter TVN24 Łukasz Wójcik rozmawiał z dyrektorem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, który przekazał, że medycy zakwalifikowali mężczyznę jako pacjenta z hipotermią. A to oznacza, że jego zdrowie i życie mogło być zagrożone. Na szczęście mężczyzna trafił do szpitala.

Wyziębiony mężczyzna stał na przystanku w Swarzędzu
Wyziębiony mężczyzna stał na przystanku w Swarzędzu
Źródło: TVN24

"To był odruch serca"

Pan Artur nie czuje się bohaterem i zależy mu, by pozostać anonimowym. Zapewnia też, że zrobił tylko to, co powinien zrobić każdy człowiek w takiej sytuacji.

Na wyrazy uznania zasługuje również kierowczyni autobusu. - To wzorowe zachowanie. Wielkie wyrazy wdzięczności i uznania dla tej postawy i wrażliwości, spostrzegawczości jak i empatii - powiedziała Izabela Gruszczewska-Gonet, prezeska Swarzędzkiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.

Szefowa przedsiębiorstwa podkreśliła, że to nie był pierwszy raz, gdy pracownicy pospieszyli na ratunek. - W firmie mamy też szkolenia z pierwszej pomocy, ale myślę, że to był odruch serca po prostu - dodała.

Kierowczyni autobusu nie zgodziła się na rozmowę z reporterem TVN24.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: