O zmianie na czele śremskiej komendy poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.
- Młodsza inspektor Monika Szymczak z Komendy Powiatowej Policji w Śremie złożyła na ręce Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu nadinspektora Tomasza Olczyka raport o oddaniu się do jego dyspozycji. Raport został przyjęty i została ona odwołana ze stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Śremie - przekazał młodszy inspektor Andrzej Borowiak.
Rządziła niespełna dwa lata
Mł. insp. Monika Szymczak obowiązki komendant przejęła 7 czerwca 2024 roku. To policjantka z 26-letnim doświadczeniem.
Karierę zaczynała w 2000 roku w Wydziale Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Potem pracowała w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczego Komisariatu Policji Poznań-Grunwald. Od 2006 roku, przez wiele lat, specjalizowała się w zwalczaniu przestępczości gospodarczej. Najpierw, w tym samym poznańskim Komisariacie, a od 2010 roku w Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu. W 2018 roku została ekspertem Sekcji do walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. W 2020 roku została zastępcą naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Jej obowiązki na czele śremskiej jednostki generał Olczyk powierzył dotychczasowemu zastępcy, komisarzowi Mirosławowi Działo. To policjant z 18-letnim doświadczeniem. Służbę rozpoczął w 2008 roku w Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu. Piastował tam również stanowiska kierownicze od 2014 roku – kierownika Ogniwa Wywiadowczego, a następnie Kierownika Ogniwa w Wydziale Ruchu Drogowego. Później kierował Komisariatem Policji w Luboniu. W lutym 2026 roku został zastępca komendanta w Śremie.
Kryzys w komendzie
Decyzje personalne zostały podjęte w piątek, dzień po wizycie komendanta wielkopolskiej policji w śremskiej jednostce. Ta miała związek z masowymi zwolnieniami lekarskimi w komendzie.
Informację o problemach w Komendzie Powiatowej Policji w Śremie otrzymaliśmy w środę na Kontakt24. Jak wynikało z informacji przekazanych od internauty, zwolnienia lekarskie miały być formą protestu przeciwko decyzjom komendanta jednostki. "Nie ma praktycznie nikogo w wydziałach kryminalnym i ruchu drogowego, a w prewencji pracuje około połowa. W środę praktycznie nie będzie miał kto jechać na interwencję i zdarzenia na terenie powiatu śremskiego" - napisał internauta.
Rzecznik wielkopolskiej policji potwierdził nam już w środę, że może to być związane z atmosferą w tej jednostce. Jak dodał, wstępne informacje wskazują, że panująca w komendzie atmosfera mogła sprawiła, że duża część funkcjonariuszy wymagała odpoczynku od obowiązków służbowych.
Jak mówił, komendantowi wojewódzkiemu zależy, by kryzysowa sytuacja została rozwiązana jak najszybciej.
W czwartek doszło do spotkania komendanta z funkcjonariuszami ze Śremu. Po spotkaniu Borowiak poinformował o szczegółach.
- Na rozmowy stawiło się wielu mundurowych oraz pracowników cywilnych. To były dobre i produktywne rozmowy. W ich trakcie wyszło, że kłopotem była komunikacja wewnętrzna oraz stres u policjantów, w związku z wykonywanymi przez nich obowiązkami oraz oczekiwaniami względem ich pracy i wysokimi wymaganiami - relacjonował Borowiak.
Momentem, który zaważył o zwolnieniach lekarskich przez mundurowych miała być decyzja o zmianach kadrowych na stanowisku naczelnika wydziału kryminalnego. Po rozmowach z komendantem policjanci podjęli decyzję o powrocie do pracy po zakończeniu zwolnień lekarskich, czyli na poczatku przyszłego tygodnia. - Deklarują, że wrócą do pełnienia służby. Komendant wojewódzki zadeklarował, że przeanalizuje sytuację oraz pozostanie w kontakcie ze związkami zawodowymi - zapewnił Borowiak.
Jak dodał, najważniejsze z ich punktu widzenia jest to, że ciąg i przebieg służby dla mieszkańców jest niezakłócony. - Dyżurka pracuje, są policjanci, którzy patrolują ulice miasta zarówno pod kątem interwencyjnym, a także ruchu drogowego. Wszystkie wydarzenia, które chcą mieszkańcy zgłosić, mogą być bez trudu tutaj przyjęte przez funkcjonariuszy, którzy tym się zajmują - powiedział.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Śrem