Do zdarzenia doszło 1 kwietnia w jednym z bloków w Zielonej Górze. Mężczyzna, używając przemocy, doprowadził pokrzywdzoną do poddania się innej czynności seksualnej. Wcześniej śledził ją od parku Dolina Gęśnika.
- Do powstrzymania atakującego i jego zatrzymania doszło dzięki reakcji jednego z mieszkańców, który przerwał zdarzenie i ujął mężczyznę na gorącym uczynku - informuje prokurator Ewa Antonowicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w ZIelonej Górze.
Śledczym udało się zabezpieczyć zapis monitoringu, trwa przesłuchiwania świadków. Podejrzany złożył wyjaśnienia. Z jego słów nie wynika jednoznacznie, czy przyznaje się do zarzucanego mu czynu.
Cztery miesiące temu wyszedł na wolność
- Z ustaleń wynika, że podejrzany był już wcześniej skazany na karę dwóch lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności za usiłowanie zgwałcenia kobiety w jednym z supermarketów. Karę tę odbył do listopada 2025 roku - podaje Antonowicz.
Po wyjściu z więzienia mężczyzna nie miał stałego miejsca zamieszkania. Według śledczych przebywał w samochodzie zaparkowanym w rejonie Osiedla Zastalowskiego w Zielonej Górze. Zarówno w 2023 roku, jak i 1 kwietnia 2026 roku, do zdarzeń doszło w tym samym rejonie miasta.
Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec 42-latka.
Za doprowadzenie do poddania się innej czynności seksualnej mężczyźnie grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia. 42-latek odpowie ponowne popełnienie takiego samego przestępstwa, w związku z czym sąd musi wymierzyć zwiększoną o połowę, co oznacza, że grozi mu od roku do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock