- W czwartek wpuścimy was do środka - usłyszeliśmy w poniedziałek od jednego z urzędników.
O wejście na teren dawnego konsulatu i pokazanie jak on wyglądał zabiegaliśmy od momentu, kiedy opuścili go Rosjanie. Urzędnicy początkowo co tydzień, potem co dwa odbierali od nas telefony z pytaniem, kiedy będzie to możliwe. Po kilku miesiącach nie musieliśmy nawet zadawać pytań - od razu słyszeliśmy odpowiedź i kolejną prośbę o uzbrojenie się w cierpliwość.
W międzyczasie cała posesja została sprawdzona przez ABW pod kątem potencjalnych zagrożeń, podsłuchów i innych urządzeń szpiegowskich, a urząd wojewódzki zbadał ją nawet pod kątem radioaktywności. Nie stwierdzono żadnych niebezpieczeństw.
Teraz jako pierwsza redakcja w Polsce pokazujemy, jak wygląda w środku dawny konsulat Rosji w Poznaniu.