Znaleźli tysiące martwych pszczół. Policja i prokuratura sprawdzają, co wydarzyło się w pasiekach

Poszkodowani zostali trzej pszczelarze
Kowalew. Tysiące martwych pszczół. Policja bada sprawę (materiał z 17.05.2023)
Źródło: TVN24

Tysiące martwych pszczół znaleziono w Kowalewie koło Pleszewa (woj. wielkopolskie). Najbardziej poszkodowany pszczelarz stracił owady z 24 uli. - Przyniósł do nas wiadro o pojemności 10 litrów, którego połowa była wypełniona martwymi pszczołami - informuje policja. Sprawę bada prokuratura. Śledczy przesłuchali rolnika, który wcześniej wykonywał w okolicy opryski.

W Kowalewie koło Pleszewa trzech pszczelarzy zawiadomiło w piątek policję o zatruciu pszczół. Do zdarzenia miało dojść dzień wcześniej.

- Jeden z poszkodowanych stracił pszczoły we wszystkich swoich 24 ulach. Dwaj pozostali, którzy mają łącznie 16 uli, poinformowali, że w ich przypadku zginęły pszczoły, które były poza ulem - powiedział Marcin Urbaniak z Prokuratury Rejonowej w Pleszewie.

Czytaj też: Pszczoły: największa korporacja na świecie

Jan Kuźniacki, właściciel jednej z pasiek, mówi, że pszczoły nie chciały wpuścić do uli swoich zatrutych koleżanek. - Ta, która przyszła stamtąd, miała inny zapach, one nawet jej nie wpuszczały, wywalały ją na ziemię. To już jest zapach tego środka i one się ratują - tłumaczy mężczyzna.

Jan Kuźniacki
Kowalew. Tysiące martwych pszczół. Częśc nie mogła wrócić do ula
Źródło: TVN24

Najbardziej poszkodowany pszczelarz pozbierał owady do wiadra i jako dowód zaniósł policjantom. - Przyniósł do nas wiadro o pojemności 10 litrów, którego połowa była wypełniona martwymi pszczołami - powiedział oficer prasowy pleszewskiej policji aspirant sztabowy Monika Kołaska.

Martwe pszczoły
Martwe pszczoły
Źródło: TVN24

Przesłuchano rolnika, który wykonywał opryski

Za spowodowanie znacznych zniszczeń w przyrodzie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Sprawcy może grozić nawet osiem lat więzienia, jeśli jego zachowanie było umyślne.

Czytaj też: Ule pana Franciszka ktoś zalał ropą. "Załamało mnie to zupełnie"

Policjanci przesłuchali już wszystkie trzy osoby pokrzywdzone, a także rolnika, który wykonywał oprysk rzepaku na sąsiednim polu. Pszczelarze oszacowali straty na ponad 30 tysięcy złotych.

Poszkodowani zostali trzej pszczelarze
Poszkodowani zostali trzej pszczelarze
Źródło: TVN24

Pobrano próbki z rzepaku, który był opryskiwany pod koniec ubiegłego tygodnia. - Celem badania jest stwierdzenie, jaki oprysk został zastosowany - wyjaśnił prokurator.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW PO POŁUDNIU" TVN: Stracił 2,5 miliona pszczół. Teraz założył "pszczeli bank"

Martwe pszczoły zostaną wysłane na badania do Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach.

Wyniki powinny być znane za kilka tygodni.

Pestycydy i inne tzw. środki ochrony roślin są śmiertelnym zagrożeniem dla pszczół. - Wszelkie opryski najlepiej robić w nocy. A jeśli to niemożliwe, to chociaż poczekać do zachodu słońca - apelował w tekście Magazynu TVN24 Tadeusz Dylon, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: