11-latek uratował starszą siostrę. Zatruła się czadem

Pomorze

tvn24Dziewczynka nazywa teraz brata bohaterem

Gdy jego siostra zasłabła w łazience, zadzwonił na 112 i poprowadził akcję ratunkową. Teraz 11-letni Oskar jest bohaterem Gryfina i dowodem, że profilaktyka udzielania pierwszej pomocy działa w mieście.

Niedziela, 12 listopada. Jedna z rodzin z Gryfina szykowała się już do snu. – Moja córka Sara kąpała się jako ostatnia. Ja byłam już w sypialni – opowiada Monika Fijalska-Pawlus.

Oskar, 11-letni syn pani Moniki, postanowił sprawdzić, czemu siostra tak długo nie wychodzi z łazienki. – Drzwi były zamknięte, a ona nie odpowiadała. Słyszałem tylko, jak głośno oddycha – opowiada chłopiec.

Diagnoza: zatrucie czadem

Zawołał mamę. Udało je się otworzyć drzwi. Sara leżała nieprzytomna na podłodze. Wymiotowała. – Myślałam, że zakrztusiła się wymiocinami. Zaczęłam udzielać jej pierwszej pomocy, a syna poprosiłam, żeby zadzwonił po pogotowie – wspomina.

Oskar pobiegł po telefon i zaczął dzwonić. Jak wspominali później ratownicy, zachował spokój i w rzeczowy sposób odpowiadał na pytania. Gdy czegoś nie wiedział, pytał mamy. Jednak sam przyznaje, że stres był ogromny. – Czułem strach, bo siostra mogła umrzeć – przyznaje. Z nerwów zresztą pomylił numery – zamiast na 112 zadzwonił na 998.

Strażacy szybko domyślili się, że to zatrucie tlenkiem węgla. Poproszono chłopca, by otworzył drzwi i okna. Na miejsce już jechało pogotowie.

Brat bohater

Sara spędziła w szpitalu 3 doby. Teraz czuje się już bardzo dobrze. - Tego dnia już skończyłam się kąpać. Ubrałam koszulkę i wtedy zaczęło mi się kręcić w głowie. Dalej nic nie pamiętam – opowiada dziewczynka. Dla brata ma ogromny szacunek i choć jest od niej młodszy to nazywa go "brat bohater".

- Bardziej troszczę się o siostrę niż wcześniej. Czekam zawsze pod drzwiami, aż skończy się myć – mówi Oskar. Pani Monika zabroniła zamykania się w łazience. Jest dumna z syna, ale i wdzięczna szkole. – Ja go nigdy nie uczyłam o pierwszej pomocy. W szkole musiał mieć zajęcia – podejrzewa.

Szkoła Podstawowa nr 2 w Gryfinie rzeczywiście przeprowadzała lekcje na ten temat. Nauczyciele są dumni z ucznia. W ubiegły piątek chłopcu podziękował także sam burmistrz miasta. Oskar dostał drobne upominki oraz statuetkę.

Władze gminy cieszą się, że ta sytuacja to także owoc profilaktyki oraz edukacji służb ratowniczych w Gryfinie. W szkole Oskara na pewno wszyscy teraz pamiętają, że w podobnych sytuacjach trzeba dzwonić na 112.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/mś / Źródło: TVN24 Szczecin

Źródło zdjęcia głównego: tvn24