TVN24 | Pomorze

Komandos zginął podczas ćwiczeń. Po czterech latach prokuratura umorzyła śledztwo

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK
Źródło:
TVN24/PAP
Ćwiczenia wojsk specjalnych odbywały się w niedzielę w Gdańsku
Ćwiczenia wojsk specjalnych odbywały się w niedzielę w Gdańskuroki | Kontakt 24
wideo 2/5
roki | Kontakt 24Ćwiczenia wojsk specjalnych odbywały się w niedzielę w Gdańsku. Na nagraniu nie widać wypadku

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku podczas pokazu ćwiczeń komandosów GROM w 2016 roku dla króla Jordanii na Westerplatte w Gdańsku. Postanowienie nie jest prawomocne.

Komandos wojsk specjalnych zmarł w sierpniu 2016 roku w wyniku obrażeń po wypadku podczas ćwiczeń w Gdańsku. Był podejmowany z pokładu okrętu przez helikopter. Inny żołnierz podczas tego samego ćwiczenia został ranny.

Po wypadku Prokuratura Okręgowa w Gdańsku Wydział VIII ds. Wojskowych wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z komandosów oraz narażenia innego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podczas pokazu ćwiczeń z udziałem śmigłowca.

- 30 października wydane zostało postanowienie o umorzeniu śledztwa w tej sprawie wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego - przekazał Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dodał, że postanowienie nie jest prawomocne.

- Jeśli nie wpłyną zażalenia, to postanowienie się uprawomocni z upływem siedmiu dni od daty, w której doręczono osobom uprawnionym do złożenia zażalenia postanowienie o umorzeniu - tłumaczy Duszyński.

Informację o umorzeniu postępowania jako pierwsze podało radio RMF FM.

Wypadek podczas ćwiczeń

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Do tragicznego wypadku doszło 28 sierpnia 2016 roku na terenie morskiego oddziału Jednostki Wojskowej GROM w Gdańsku. Zginął zastępca dowódcy sekcji szturmowej. Podczas wykonywania zadania szkoleniowego z udziałem śmigłowca, polegającego na podejmowaniu żołnierzy z pokładu statku zacumowanego przy nabrzeżu na Westerplatte, przypięty do liny dostał się między nabrzeże a burtę. Zmarł wskutek obrażeń. Drugi żołnierz spadł na pokład statku. Doznał ogólnych potłuczeń ciała oraz urazu kręgu szyjnego. Trafił do szpitala, z którego został zwolniony po opatrzeniu i zbadaniu. Ćwiczenia obserwował król Jordanii Abdullah II. Po ponad czterech latach prokuratorzy uznali, że był to nieszczęśliwy wypadek. Jak podało RMF FM, nie ma jakiegokolwiek związku między działaniem bądź zaniechaniem uczestników ćwiczeń, a tragedią, do której doszło. Śledczy nie wykryli nieprawidłowości w przygotowaniu pokazów, czy ich zabezpieczeniu - żołnierze GROM-u ćwiczyli na swoim własnym obiekcie

Autor:MAK

Źródło: TVN24/PAP

Źródło zdjęcia głównego: Kontakt 24

Pozostałe wiadomości