TVN24 | Pomorze

Chodził po falochronie z małym dzieckiem. "Bardzo niebezpieczna i nieodpowiedzialna sytuacja"

TVN24 | Pomorze

Autor:
eŁKa//now
Źródło:
TVN24 Szczecin
Mężczyzna chodził z dzieckiem po falochronie w DziwnowieKontakt24
wideo 2/5
Kontakt24lukasz wideo kontakt

Mężczyzna z małą dziewczynką spaceruje na falochronie na plaży w Dziwnowie (Zachodniopomorskie). Nagranie takiej niebezpiecznej sytuacji dostaliśmy na Kontakt 24. W tym czasie na plaży wywieszona była czerwona flaga ze względu na wysokie fale.

Nagranie zarejestrowane z plaży w Dziwnowie otrzymaliśmy na Kontakt 24. Jego autor wyjaśnia, że do tej sytuacji doszło 17 lipca o godzinie 17.30, w czasie, gdy na plaży wywieszona była czerwona flaga oznaczająca zakaz kąpieli.

- Tuż po tym, jak ratownicy zeszli ze służby, zarejestrowałem bardzo niebezpieczną i nieodpowiedzialną sytuację. Ojciec wziął trzyletnią córkę i wszedł z nią na falochron. Kiedy dziewczynka była wystraszona, ojciec wziął ją na ręce i poszedł dalej, ryzykując, że wpadną do wody. Wiadomo, jak niebezpiecznie jest na falochronach - opowiada nam internauta.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Na nagraniu widać mężczyznę chodzącego z małym dzieckiem po palach falochronu, o który rozbijają się fale. Trzyma dziecko za dłonie, po chwili bierze je na ręce i idzie jeszcze dalej.

Autor nagrania przekazał, że podszedł do mężczyzny, żeby porozmawiać o tej sytuacji. - Po tym, jak zwróciłem mu uwagę, ojciec twierdził, że to jego dziecko i mam się nie wtrącać. Na kocu były widoczne butelki po alkoholu - relacjonował.

"To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie"

Jak przekazał nam Wiesław Borowski, który prowadzi firmę zarządzającą ratownikami między innymi w Dziwnowie, do podobnych sytuacji dochodzi praktycznie codziennie. - W trakcie służby ratowników nie ma takiej opcji, żeby ktoś chodził po falochronie. Jak nie reagują na gwizdek i nawoływania, ściągamy siłą - mówi. - Są oczywiście wielkie pretensje, ale my gonimy i kropka. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie - dodaje.

Na plaży są znaki i informacje, że na falochron i do wody tuż przy falochronach nie można wchodzić. W Dziwnowie to pasy po pięć metrów szerokości z obu stron. Jak tłumaczy Borowski, przy falochronach tworzą się nagłe zagłębienia i silne prądy, które mogą wciągnąć nawet dorosłego mężczyznę pod wodę, a następnie przenieść w kierunku otwartego morza.

To z tego powodu w 2018 roku w Darłówku zginęło troje rodzeństwa. Tragedię rodziny opisywaliśmy wielokrotnie.

Borowski apeluje do plażowiczów o rozsądek. - Proszę nam zaufać i stosować się do zaleceń - prosi. - To dla państwa bezpieczeństwa - dodaje.

Autor:eŁKa//now

Źródło: TVN24 Szczecin

Źródło zdjęcia głównego: Kontakt 24

Raporty: