|

Wabik na kibica. Co kryje się za tokenem?

Zondacrypto Centrum Olimpijskie. Sponsor generalny PKOl na szyldzie i Team PL, czyli reklama tokena TMPL
Zondacrypto Centrum Olimpijskie. Sponsor generalny PKOl na szyldzie i Team PL, czyli reklama tokena TMPL
Źródło: MARCIN BANASZKIEWICZ / FotoNews / Forum
Nagroda, która może w każdej chwili stracić całą wartość? Po raz pierwszy w historii polscy olimpijczycy dostają część premii za medale w tokenach - cyfrowej walucie emitowanej przez Zondacrypto, największą giełdę kryptowalut w Polsce. Firma z mroczną przeszłością jest od niedawna generalnym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego i reprezentacji narodowej. Teraz przygląda się jej prokuratura. A my wiemy, ile pieniędzy obiecała ona PKOl-owi w umowie.Artykuł dostępny w subskrypcji

Jest październik 2025. Monako. Wspólna konferencja prezesa PKOl i szefa Zondacrypto. Najpierw obaj ogłaszają, że kryptogiełda zostaje sponsorem generalnym komitetu i reprezentacji (stąd siedziba PKOl nie będzie już im. Jana Pawła II, a Zondacrypto). Potem pada zapowiedź rekordowo wysokich nagród za sukcesy na zimowych igrzyskach w Mediolanie. I jeszcze jedna nowość.

Część premii będzie wypłacana w gotówce, w złotówkach. A część po raz pierwszy w cyfrowych tokenach.

- To pierwszy olimpijski token na świecie - TMPL (Team Poland) - ogłaszał wtedy Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Tokeny dla olimpijczyków od Zondacrypto
Tokeny dla olimpijczyków od Zondacrypto

- To pierwsza tego typu współpraca branży kryptowalut ze sportem - deklarował z kolei prezes tej drugiej, Przemysław Kral.

Współpraca, która - według wizji obu panów - ma być wsparciem dla sportowców, ale też ma pozwolić kibicom zaangażować się w życie reprezentacji. Jak? Posiadacze tokenów dostaną dostęp do specjalnych wydarzeń z udziałem sportowców, będą też mieli "możliwość wyrażania opinii i głosowania w sprawach związanych z inicjatywami projektu Team Poland".

- W polskim sporcie nie brakuje talentów. Brakuje natomiast środków, by mogły w pełni rozwinąć skrzydła - tłumaczył prezes Zondacrypto.

Olimpijski token brzmi efektownie, ale z publicznie dostępnej dokumentacji (tzw. białej księgi TMPL) wynika, że z pieniędzy pozyskanych przy sprzedaży tokena, na wsparcie polskiego sportu ma trafiać tylko 20 procent kwoty.

Pozostałe pieniądze - 80 procent - na rozwój platformy, zapewnianie płynności na giełdzie, czy marketing.

Czym jest Zondacrypto?

Giełda kryptowalut najpierw działała jako BitBay, potem jako Zonda, a od maja 2023 roku funkcjonuje pod obecną nazwą.

Założony w 2014 roku BitBay był pierwszą i przez lata największą giełdą kryptowalut w kraju. Platforma zgromadziła ponad milion użytkowników, a w szczytowym okresie jej dzienne obroty przekraczały miliard złotych. Pojawiły się jednak wątpliwości.

W 2018 r. Komisja Nadzoru Finansowego wpisała BitBay na listę ostrzeżeń publicznych, zarzucając mu nieuprawnioną działalność w zakresie usług płatniczych. Sprawa trafiła do prokuratury. W efekcie banki zaczęły zamykać firmie konta, powołując się na procedury dotyczące przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Wtedy giełda wyniosła się za granicę - na Maltę, a potem do Estonii.

W 2022 r. - w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach - zaginął założyciel i były prezes giełdy Sylwester Suszek. Losy "polskiego króla kryptowalut" opisywał "Superwizjer". Prezesem giełdy - po zmianie jej nazwy na Zondacrypto - został były prawnik Suszka - Przemysław Kral.

OGLĄDAJ: "W jednej chwili wyparował". Tajemnicze zaginięcie polskiego biznesmena
Sylwester Suszek

"W jednej chwili wyparował". Tajemnicze zaginięcie polskiego biznesmena

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Licencja się kończy

Dzisiejszy status Zondacrypto też nie jest wolny od znaków zapytania. Spółka ma licencję estońską, ale ważną tylko do 30 czerwca. Sama w białej księdze przyznała, że musiała wystąpić o nową i nie wie, czy ją dostanie. A tego wymaga unijne rozporządzenie MiCA (Markets in Crypto-Assets), które reguluje rynek kryptoaktywów i wprowadza nadzór. Do połowy roku dla firm działających w Estonii trwa okres przejściowy dający możliwość przygotowania się na nowe przepisy.

Regulator z Tallina - Estońska Jednostka Wywiadu Finansowego (FIU) zajmująca się wykrywaniem i zapobieganiem praniu pieniędzy - przekazał TVN24, że śledzi dyskusję w Polsce wokół Zondacrypto. W przesłanej nam odpowiedzi regulator zauważył pewną dużą rozbieżność. Zondacrypto ma 57 tysięcy klientów w Estonii, a na swojej stronie chwali się ponad milionem.

W związku z tym FIU przyznaje, że nie wie, kto tak naprawdę obsługuje całą resztę. Wygląda na to, że jakaś "nieznana jednostka", z pewnością w Estonii nie działająca. 

W tzw. białej księdze TMPL czytamy, że giełda - publikując dokument - dopiero zamierzała wnioskować o nową licencję. Czy ją teraz dostanie? A jeśli nie - to co z tokenami? Czy staną się czymś w rodzaju biletu do zamkniętego kina?

Czytaj także: