Polska

"Dzisiaj kary są iluzoryczne". Ziobro proponuje ostrzejsze

Polska

Zbigniew Ziobro zaprezentował zmiany w Kodeksie karnymtvn24
wideo 2/35

Wprowadzenie pojęcia kradzieży zuchwałej, zaostrzenie kar za najpoważniejsze zbrodnie oraz korupcję - to główne filary zmian w Kodeksie karnym, jakie w środę przedstawili minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz jego zastępca Marcin Warchoł.

Zmiany, o których mówili Ziobro i Warchoł, zostały zapisane w przygotowanym w resorcie programie "Sprawiedliwość i bezpieczeństwo". Program zawiera realizowane lub planowane zmiany w prawie karnym.

Ziobro poinformował, że trzy główne filary tego programu to: walka z dokuczliwymi dla Polaków, często drobnymi przestępstwami, zaostrzenie kar za najpoważniejsze zbrodnie oraz walka z aferzystami gospodarczymi.

"Państwo musi mieć twardą rękę"

Minister zapowiedział, że resort chce zająć się sferą drobnej i uciążliwej przestępczości.

- Chcemy te wszystkie sfery patologii dużo skuteczniej zwalczać i dać narzędzia prokuraturze i organom ścigania do skuteczniejszego działania. To jest ten segment przestępczości dokuczliwej, powszechnej, która dotyka często wielu Polaków i wywołuje u nich brak poczucia bezpieczeństwa, kiedy organy ścigania i sądy te sprawy sobie lekceważą - wskazywał Ziobro.

Podkreślił, że resort chce zerwać z "filozofią naiwności", która mówi, że zdemoralizowanych i okrutnych przestępców da się zresocjalizować.

Ziobro zaznaczył, że istnieje "grupa przestępców, wobec których państwo musi mieć twardą, surową rękę".

Wiceminister Warchoł dodał, że "program jest efektem długotrwałych prac, analiz i badań praktyki funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości".

- Badań, jak to wygląda w innych krajach. Polacy mają prawo czuć się bezpiecznie: na ulicy, w miejscu pracy i w internecie - wymieniał.

Dlatego - jak zaznaczono w opracowaniu Ministerstwa Sprawiedliwości - planowana jest między innymi zmiana wprowadzająca możliwość krótkotrwałych kar pozbawienia wolności jako elementu tak zwanej kary przepołowionej, według której część wyroku skazany odbywałby w więzieniu, a resztę w rygorze jej zawieszenia.

Osoby skazane na karę pozbawienia wolności - nie przekraczającą półtora roku - sądy będą mogły kierować do więzienia na 15 dni albo na okres od miesiąca do pół roku.

"Krótki pobyt w więzieniu ma być przestrogą na całe życie dla osób, które tylko incydentalnie weszły w konflikt z prawem. Ma pełnić rolę wychowawczą. Dziś wobec sprawców mniej groźnych przestępstw, skazywanych na kary do roku pozbawienia wolności, sądy zbyt często orzekają zawieszenie kary. To utwierdza przestępców w poczuciu bezkarności" - ocenił resort.

"Kary nie będzie można w całości zawiesić"

Według zapowiedzi resortu sprawiedliwości ma też zostać wprowadzona nowa kategoria przestępstwa przeciwko mieniu - kradzież zuchwała.

"Za takie przestępstwo ma grozić od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, bez względu na wartość skradzionej rzeczy. Dziś złodzieje są często karani grzywną, której wysokość jest niższa od wartości ich łupu. Opłaca im się wracać do złodziejskiego procederu" - podkreślono w opracowaniu opisującym program reform.

- Dzisiaj kary są iluzoryczne - zauważył Warchoł.

W odniesieniu do przestępstwa kradzieży resort poinformował, że zmienią się zasady ujmowania tak zwanego przestępstwa ciągłego. "Będzie za nie grozić nawet do 20 lat więzienia, podczas gdy dziś – tylko do 10 lat, a kary nie będzie można w całości zawiesić" - zaznaczono. Chodzi o liczne kradzieże dokonywane w krótkich odstępach czasu.

Warchoł zapowiedział też wprowadzenie rozwiązań skierowanych przeciwko nieuczciwym pożyczkodawcom.

- Wprowadzamy jasne reguły tego, co jest lichwiarską pożyczką. Jeżeli tego typu pożyczka przekroczy ramy opisane wyraźnie w przepisach prawa, wówczas zasługuje na miano pożyczki lichwiarskiej i będzie to odpowiednio karane - zapowiedział wiceminister.

Podkreślił, że Polacy "mają prawo korzystać z pożyczek na cywilizowanych zasadach". Nowe przepisy, których celem jest walka z pożyczkami na wysoki procent, definiują, które pożyczki mają charakter lichwiarski; od jakiej wysokości kosztów pożyczki zaczyna się lichwa ścigana prawem.

Przepisy kończą też z zasadą, która uzależniała karanie lichwiarza od tego, czy wiedział, że osoba biorąca pożyczkę jest "w przymusowym położeniu".

"Cały zestaw kompleksowych rozwiązań"

Według wiceministra Warchoła w ostatnich latach prawo "nie nadążało" za rozwojem handlu w internecie oraz technologii z tym związanej. Jak zauważył, anonimowość w sieci oraz świadomość braku odpowiednich przepisów regulujących handel w internecie "rozzuchwala" przestępców.

- Dlatego różnego rodzaju usługi czy towary, które będziemy nabywać w internecie, będą chronione w sposób zdecydowanie mocniejszy niż to ma miejsce w tej chwili - oświadczył.

Warchoł poinformował, że resort sprawiedliwości przygotowuje "cały zestaw kompleksowych rozwiązań" w tym zakresie. Zapowiedział, że w ramach nowych przepisów karana ma być między innymi kradzież kart płatniczych, a za włamanie na konto internetowe będzie groziła kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Ziobro zapowiedział, że przestępcy gospodarczy muszą liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami. - Jestem przekonany, że wielu z nich dojdzie do wniosku, że takich przestępstw nie opłaca się popełniać - podkreślił.

"Prawo ma być surowe"

W opracowaniu przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczono ponadto, że zaostrzeniu ma ulec odpowiedzialność karna za "łapówki".

"Dziś za przyjęcie łapówki powyżej 200 tysięcy złotych grozi od dwóch do 12 lat więzienia. Nowe prawo ma działać odstraszająco na tych, którzy wikłają się w wielkie afery. Przyjęcie korzyści majątkowej powyżej miliona złotych będzie zagrożone karą od trzech do 20 lat pozbawienia wolności" - wskazano.

Uelastycznieniu mają też ulec wymiary kar za fałszowanie faktur. "W przypadku fałszerstw na wielką skalę, a więc powyżej 10 milionów złotych, prawo ma być surowe. Pozwoli orzekać kary w przedziale od 5 do 25 lat więzienia. Dziś jest mało elastyczne. Zakłada kary od 5 do 15 oraz 25 lat pozbawienia wolności" - zauważył resort.

Nowe przepisy mają także ułatwić "walkę z 'ustawianiem' przetargów, gdy są w nie choćby częściowo zaangażowane publiczne pieniądze - rządowe, samorządowe, albo z UE".

"W budzących wątpliwości sprawach prokuratura będzie mogła podejmować działania z urzędu, a nie czekać na złożenie zawiadomienia" - zapowiada resort.

Warchoł zwrócił uwagę, że obecnie nie ma instrumentów, by ścigać proceder cofania liczników samochodów. - A jest to bardzo uciążliwe i obecnie ofiary tego typu oszustw muszą "potem same dochodzić sprawiedliwości - zauważył. Jak mówił, zgodnie z propozycją ministerstwa "zarówno zlecający, jak i wykonawca tej praktyki, będzie podlegał karze do pięciu lat pozbawienia wolności".

Taka sama kara - od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia - ma grozić, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów wymiany całego licznika na nowy na przykład "z powodu faktycznej lub rzekomej awarii".

"Te czyny muszą być karane bezwzględnie"

Resort zaproponował też, by kradzież tablic rejestracyjnych była przestępstwem - a nie, tak jak obecnie, wykroczeniem. Za taki czyn będzie groziło do pięć lat więzienia. Obecnie jest to kara aresztu do 30 dni, ograniczenia wolności do miesiąca albo grzywny do pięciu tysięcy złotych.

Minister Ziobro zapowiedział też, że jego resort zamierza uderzyć w największe grupy przestępcze, które parają się bardzo ciężkimi przestępstwami.

- Chcemy zerwać z filozofią naiwności, według której zdemoralizowanych przestępców, sprawców okrutnych czynów wymierzonych w ludzkie życie, że tych ludzi da się zresocjalizować. Nie chcemy być naiwni, jest grupa przestępców, wobec których państwo musi mieć surową rękę. Tacy ludzie muszą trafiać na lata do więzienia - zaznaczył.

Minister podkreślił, że zmiany w Kodeksie karnym zakładają między innymi zaostrzenie kar za najgroźniejsze przestępstwa.

- Dotyczy to zbrodni, które stanowią niewielką część (...), ale wyrządzają największą krzywdę i mają najtragiczniejsze, często nieodwracalne skutki. Te czyny muszą być karane bezwzględnie i surowo - podkreśla resort sprawiedliwości.

Wyższe kary za gwałt

Zaproponowano zwiększenie maksymalnego wymiaru kary za rozbój z 12 lat więzienia do 15 lat, a za rozbój z użyciem broni z 15 do 20 lat więzienia. Za doprowadzanie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ma grozić do 20 lat, a nie - jak dotychczas - 15 lat więzienia. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozić będzie kara 20 lat więzienia.

Maksymalna kara za doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu, którego efektem jest śmierć, została zwiększona z 25 lat więzienia lub dożywocia do 30 lat więzienia lub dożywocia. Za porwanie dla okupu grozić będzie do 20 lat więzienia, taka sama kara grozić będzie za porwanie dla okupu ze szczególnym udręczeniem i za handel ludźmi.

Minister sprawiedliwości zapowiedział również wprowadzenie do Kodeksu karnego bezwzględnego dożywocia bez możliwości warunkowego zwolnienia. Kara taka ma być orzekana wobec sprawców, którzy są trwale niebezpieczni dla społeczeństwa. Karą bezwzględnego dożywocia będą też objęte osoby, które zostały w przeszłości skazane na dożywocie albo na 20 i więcej lat więzienia, a dopuściły się kolejnego przestępstwa, za które orzeczono wobec nich dożywocie.

Projekt resortu wydłuża także do 35 lat okres, po którym skazani na "zwykłe" dożywocie mogą ubiegać się o warunkowe zwolnienie. Dziś wynosi on 25 lat.

Zapowiadane zmiany w Kodeksie karnym przewidują również zaostrzenie kar wobec gwałcicieli. Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem grozić będzie do 25 lat więzienia, gdy obecnie jest to 15 lat więzienia. Najwyższy wymiar kary za gwałt na dziecku zwiększy się z 15 lat więzienia do 20 lat. Ponadto zwiększą się również maksymalne kary za gwałt z użyciem na przykład pigułki gwałtu oraz gwałt na kobiecie w ciąży - z 12 lat do 15 lat więzienia.

Według propozycji resortu sąd - na wniosek ofiary gwałtu - będzie musiał orzec wobec skazanego zakaz zbliżania się do jego ofiary. Resort wykluczył również możliwość warunkowego zwolnienia gwałcicieli skazanych na dożywocie, którzy doprowadzili do śmierci dziecka.

Autor: PTD//now / Źródło: PAP