We wtorek nad Polską pojawił się front niosący ze sobą intensywne opady śniegu i porywisty wiatr. Na S7 we wtorek utknęły setki aut. Jak mówił w TVN24 burmistrz Ostródy, w urzędzie miasta nocowało kilkanaście osób, które utknęły w drodze.
Zimowa aura nie odpuszczała także nocą. Na drogach zrobiło się ślisko. W sylwestra sprawdziły się prognozy pogody i w wielu miejscach kraju, w tym m.in. w Warszawie, znów sypnęło obfitym śniegiem.
Zaspy i auta w rowie
Ciągnik, próbujący wyciągnąć zasypaną ciężarówkę, który omal sam nie ześlizgnął się do rowu czy samochody wyciągane z zasp przez śmieciarkę - to tylko niektóre obrazki z polskich dróg w ostatniej dobie.
- Proszę przed wyjazdem, przed podjęciem decyzji o podróży, zmonitorować tę trasę, w którą chcą się państwo udać. Jeżeli nie ma takiej konieczności, nie ma takiej pilnej potrzeby, należy unikać tego typu szlaków komunikacyjnych - mówił w środę Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.
Poradnik drogowy zimą
Dla tych kierowców, którzy jednak wyjadą na drogi reporter TVN24 Paweł Laskosz sprawdzał, jak najlepiej przygotować się do podróży w tak ekstremalnych warunkach pogodowych.
- Jeżeli ktoś jeszcze nie wymienił opon z letnich na zimowy, to nie powinien w ogóle wyjeżdżać na drogi, dlatego że taka osoba prawdopodobnie będzie tym, który będzie tamował, utrudniał ruch i przez niego kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt samochodów będzie stać w korkach - podkreślił Marek Konkolewski, pełniący obowiązki zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Bardzo ważna jest też odpowiednia widoczność, chodzi m.in. o wyczyszczone szyby i lusterka czy wlanie zimowego płynu do spryskiwaczy.
- Jeżeli rzadko używamy samochód, to nie wiemy, w jakim stanie mamy pióra wycieraczek, więc warto zobaczyć, czy faktycznie te wycieraczki dobrze zbierają, żeby nie robiły nam smug, bo to bardzo mocno będzie przeszkadzało - wskazał Leszek Pławiak ze szkoły jazdy "Autko" we Wrocławiu.
Policja przypomniała o tym, że nie tylko jadąc w góry, przydać się mogą łańcuchy śniegowe lub specjalne antypoślizgowe opaski na koła. - Warto także do bagażnika spakować koc, jakiś zapas jedzenia, zapas picia, zwłaszcza jeśli podróżujemy z dziećmi bądź też ze zwierzętami - zaapelowała podkomisarz Renata Szpakowska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Warto pamiętać też o ładowarkach do telefonu i powerbankach.
- Zawsze powinniśmy pamiętać o tym, żeby mieć odpowiedni zapas paliwa, żeby nie startować w takie trasy "z pustym zbiornikiem" - przypomniał Mariusz Podkalicki z Akademii Bezpiecznej Jazdy.
"Lepiej stracić minutę w życiu niż całe życie"
Warunki drogowe są zmienne. Eksperci uczulają więc, żeby nie wpaść w pułapkę chwilowej poprawy pogody. - Mam taką maksymkę, którą zawsze też kursantom powtarzam, że lepiej stracić minutę w życiu niż całe życie w ciągu jednej minuty. Bo jedziemy, chcemy się dobrze bawić. Dzisiaj sylwester, możemy w ogóle nie dojechać na tego sylwestra i nie doczekać tego nowego roku - podkreślił Pławiak.
Zdaniem specjalistów ważne jest dostosowanie prędkości do warunków i zachowanie większych niż zazwyczaj odstępów od innych pojazdów.
- Musimy bardzo delikatnie operować kierownicą, bardzo delikatnie operować gazem, czy bardzo delikatnie operować pedałem hamulca, żeby chcąc zatrzymać samochód już zdecydowanie z dużym wyprzedzeniem, powinniśmy bardzo delikatnie ten hamulec wciskać, żeby poczuć jaka jest przyczepność w danym momencie - przypomniał Podkalicki.
Sytuacja trudna dla pieszych
Policja o ostrożność zaapelowała nie tylko do kierowców, ale także do pieszych - by byli uważni, wchodząc na przejście, pamiętając, że jezdnia może być oblodzona, a wówczas droga hamowania jest znacznie dłuższa.
- Nie ma co trąbić, nie ma co poganiać, nie ma co doprowadzać do nerwowej sytuacji, tylko trzeba zachować się jak dżentelmen szos. Wyjść z samochodu, zepnąć ten samochód, pomóc tej osobie na przykład ruszyć z miejsca albo zaoferować przywiezienie paliwa, benzyny, ropy - podpowiedział Konkolewski.
Autorka/Autor: ag/ tam
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Waszczuk/PAP