Od godzin popołudniowych we wtorek do późnej nocy z wtorku na środę trasa S7 w powiecie ostródzkim była zablokowana. Korek z Gdańska w stronę Warszawy miał prawie 7 kilometrów - ciągnął się od MOP Grabin do Rychnowa. W odwrotną stronę, do Gdańska, auta stały na długości prawie 16 kilometrów - od Olsztynka do Rychnowa. Utknęło kilkuset kierowców.
Część podróżnych narzekała na brak odśnieżania. Reporterka TVN24 Michalina Czepita podczas relacji z okolic Mławy rozmawiała z jednym z kierowców, którego zatrzymał korek na drodze do Jonkowa, wsi położonej w województwie warmińsko-mazurskim. Mężczyzna mówił, że zajmuje się serwisem sprzętu do odśnieżania.
Zapytany o to, czy dużo maszyn do odśnieżania wyruszyło we wtorek do pracy, stwierdził, że "bardzo dużo". - Panowie, którzy odśnieżają, naprawdę robią wszystko, co mogą. Ja jestem im wdzięczny za ich pracę - stwierdził.
- Trzeba to zrozumieć, że dopóki pada śnieg, to oni są bezradni. Dopiero po ustaniu opadów cokolwiek mogą zrobić na drogach - podkreślił.
O bieżącej sytuacji na S7 oraz innych drogach piszemy w relacji na żywo >>>
W TVN24 i na tvn24.pl znajdziesz też najnowsze informacje o pogodzie i ostrzeżeniach. Pierwsza część dnia może przynieść nam intensywne opady śniegu.
Prognozę pogody na środę znajdziesz tutaj >>>
Autorka/Autor: asty/lulu
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Andrzej Jackowski/PAP/EPA