Reporter TVN24 Mariusz Sidorkiewicz od rana opowiada na antenie o trudnych warunkach w północno-wschodniej Polsce. Po godzinie 8.30 przekazał informację o utrudnieniach na krajowej 15 w okolicach Lubawy.
Ciężarówka utknęła w zaspie. Ogromne korki na DK15
W miejscowości Sampława pod Lubawą ciężarówka utknęła w ogromnej zaspie i jej kierujący nie mógł kontynuować jazdy. - Kierowca tego samochodu jechał lekko pod górę, w pewnym momencie próbował wyjść z poślizgu, dodał gazu i ta ciężarówka zatańczyła na lodowatej nawierzchni i wpadła w zaspę, utknęła. Ta sytuacja trwa już od mniej więcej półtorej godziny - relacjonował po godzinie 8.30 reporter TVN24.
Nie ma alternatywy
Mariusz Sidorkiewicz powiedział, że nie ma alternatywy dla drogi krajowej 15, żeby ominąć utrudnienia.
- Są tutaj lokalne drogi, ale są one zasypane śniegiem, dlatego kierowcy stoją w gigantycznym korku, my w tym korku też utknęliśmy, w tej chwili ruch jest prowadzony wahadłowo - informował. W przydrożnych rowach - jak zwracał uwagę nasz reporter - zalega już około pół metra śniegu. - Tyle śniegu napadało ostatniej doby. Za ciężarówką stoi pług, ale co z tego, skoro ciężarówka blokuje drogę i te pługi nie mogą pracować, do tego wieje i z pól nawiewa na bieżąco śnieg na drogę. I powtarzamy ten komunikat, jeśli nie musicie poruszać się po warmińsko-mazurskim, to odłóżcie wszelkie plany dotyczące podróży - zaapelował reporter TVN24, Mariusz Sidorkiewicz.
Po godzinie 11.30 reporter TVN24 przekazał, że droga jest przejezdna, natomiast ruch jest niewielki. Najwyraźniej kierowcy wzięli sobie do serca rady, by omijać tę trasę.
Mariusz Sidorkiewicz dodał, że część kierowców znajdowała schronienie w urzędzie miasta w Ostródzie, gdzie lokalne władze zorganizowały tymczasową noclegownię.
- Po takiej trasie byliśmy tak opadnięci z sił, że ta gorąca herbata czy nawet rozprostowanie kości było jak zbawienie - mówiła pani Kinga w rozmowie z TVN24.
Autorka/Autor: pk/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24