"Z powodu intensywnych opadów śniegu Lotnisko Warszawa-Modlin czasowo nie przyjmuje samolotów lądujących ani nie realizuje operacji wylotowych" - poinformowali w środę rano przedstawiciele portu lotniczego.
Początkowo wszystkie loty miały być wstrzymane do godziny 14.00. Lotniskowym służbom udało się jednak nieco wcześniej uporać z trudną sytuacją. Około godziny 11.40 przedstawiciele portu podali, że przywrócono jego pełną funkcjonalność operacyjną.
"Lotnisko jest gotowe do obsługi rejsów przylatujących oraz odlatujących" - podkreślono. "Pas startowy, drogi kołowania oraz płyty postojowe zostały oczyszczone i dopuszczone do użytkowania" - dodano. Nie oznaczało to jednak zakończenia akcji odśnieżania na pozostałej części lotniska. Port lotniczy nowe informacje podał w środę przed godz. 16. "Lotnisko przywróciło pełną funkcjonalność operacyjną i obsługuje wszystkie rejsy przylatujące oraz odlatujące. Obecne opóźnienia wynikają z wcześniejszych opóźnień porannych lotów (tzw. efekt fali opóźnień). Linie lotnicze, w ramach planowania floty, podejmują działania mające na celu ograniczenie niedogodności dla pasażerów - m.in. poprzez zwiększoną rotację samolotów" - czytamy we wpisie na Facebooku.
Lotnisko zadeklarowało, że zapewnia pełną dostępność i bezpieczeństwo infrastruktury: pasa startowego, dróg kołowania, płyt postojowych oraz terminala. "Prosimy pasażerów o kontakt bezpośrednio z przewoźnikami oraz o śledzenie aktualnych informacji w aplikacjach i oficjalnych kanałach komunikacyjnych linii lotniczych" - dodano.
Ścisk na hali lotniska
Nie zakończyły się utrudnienia dla pasażerów, którzy od godzin nocnych czekają na wylot z kraju. Nasz reporter Mateusz Mżyk opisał około 11.40, że na płycie pojawiła się pierwsza grupa, oczekująca na wpuszczenie na pokład. - Trwa boarding samolotu do Paryża, który miał wystartować we wtorek o 19.30 - relacjonował.
W sumie opóźnionych było 10 odlotów. - Kolejka do nadania bagaży ciągnie się przez całe lotnisko. Pomimo tego, ze cześć ludzi została już skierowana do samolotów, to bramki kontroli bezpieczeństwa wciąż są zamknięte. Kolejni pasażerowie muszą czekać w głównej części lotniska - mówił Mżyk.
Na zewnątrz również panowały niełatwe warunki. - Problem jest też z przemieszczaniem się samochodami i autobusami. Drogi wewnętrzne i parking są zaśnieżone - dodał reporter tvnwarszawa.pl.
"Brak możliwości usuwania zasp przy pasach"
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał podczas środowej konferencji prasowej, że wstrzymanie operacji lotniczych w Modlinie nastąpiło około godziny 3.30. Jak wyjaśnił, panowała tam najtrudniejsza sytuacja w kraju.
Podał też, że przyczyną wstrzymania połączeń był "brak możliwości usuwania zasp przy pasach". - Uswanie śniegu z pasów nie jest problemem dla tego lotniska. Przepisy jasno mówią: zwały śniegu obok pasów nie mogą być wyższe niż 60 centymetrów. Dopóki lotnisko nie upora się z tymi problemami technicznymi, dopóty będą trwały utrudnienia - mówił Klimczak.
Dodał, że w takiej sytuacji port lotniczy może zdecydować się na całkowite odwołanie lotów lub ich opóźnienie. Przypomniał, że pierwotny komunikat mówił o tym, że utrudnienia zostaną usunięte do godziny 9.
Ze strony podwarszawskiego lotniska wynikało, że status opóźniony miały samoloty, które miały odlecieć z Modlina we wtorek o 19.30 do Paryża, a także w środę o godzinie 5.35 na lotnisko Malta, o 5.45 do Brukseli, o 5.45 na Maltę, o 6.20 do Lizbony, o 6.50 na Maltę, o 8.20 do Mediolanu, o 9.25 do Mediolanu, o 10.20 na Teneryfę, o 10.35 do Helsinek.
Z tablicy odlotów wynikało ponadto, że środowy odlot samolotu Air Arabia z Modlina do Szardży o godz. 11.45 został przeniesiony na Lotnisko Chopina.
Z kolei z tablicy przylotów wynikało, że samolot z Mediolanu, który wylądować miał o 7.55, został przekierowany na lotnisko w Poznaniu, samolot, który miał przylecieć z Brukseli został skierowany do Łodzi. Opóźniony jest również samolot z Bergen. Przekierowany na Lotnisko Chopina został też samolot z Szardży. Natomiast o godz. 12.30 oczekiwany w Modlinie był samolot z Malty.
"Tłumy ludzi pozostawionych bez żadnych informacji"
Sygnały w tej sprawie otrzymywaliśmy także od naszych czytelników na Kontakt24. "Od 2.30 jesteśmy na lotnisku. Nie otrzymujemy żadnych komunikatów. Linie lotnicze twierdzą, że lotnisko jest nieodśnieżone. Tłumy ludzi pozostawionych bez żadnych informacji" - napisała do nas pani Katarzyna.
Jak przekazała, po godzinie 5 miała wylecieć na Maltę. "Około godziny 10 dostaliśmy informację o przesunięciu lotu na godzinę 16. Jeśli chodzi o sytuację na lotnisku to tragedia. Dopiero teraz dostaliśmy bony żywieniowe od przewoźnika" - dodała.
Autorka/Autor: kk/PKoz
Źródło: tvnwarszawa.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl