Zabawna sytuacja na konferencji Tuska. Puścił oko

EN_01676405_1122
Tusk mówi o "braku Rosjan na sali". Z tyłu przechodzi Fico
Po raz pierwszy od lat nie było na sali żadnych Rosjan, jeżeli państwo wiecie, o czym mówię - powiedział dziennikarzom premier Donald Tusk w czasie konferencji na szczycie UE. Jednak gdy mówił te słowa, za jego plecami przeszedł premier Słowacji Robert Fico. Reakcja Tuska była wymowna. Później obrócił ją w żart.

Do zabawnej sytuacji doszło podczas piątkowej konferencji prasowej premiera Donalda Tuska dotyczącej nieformalnego szczytu Unii Europejskiej na Cyprze. Było to pierwsze spotkanie przywódców UE po wyborach na Węgrzech, w wyniku których władzę stracił premier Viktor Orban. W trakcie kampanii wyborczej media ujawniły kontakty szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto z jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Wynika z nich, że Szijjarto regularnie przekazywał Ławrowowi informacje ze szczytów europejskich.

Tusk o Rosjanach, w tle przechodzi Fico

- Wczoraj można było odczuć ogromną ulgę pośród liderów, bo po raz pierwszy od lat nie było na sali żadnych Rosjan obecnych, jeżeli państwo wiecie, o czym mówię - powiedział szef polskiego rządu.

Gdy mówił te słowa, za jego plecami przeszedł premier Słowacji Robert Fico. Mężczyźni uścisnęli sobie dłonie, po czym Fico poszedł dalej. Tusk odwrócił się do dziennikarzy i puścił do nich oko.

- Czy aby na pewno? - słychać pytanie jednej z reporterek.

- Nie, nie, nie, żartuję - odpowiedział szybko Tusk.

Fico leci do Moskwy

Premier Słowacji Robert Fico był w ostatnim czasie jedynym sojusznikiem Orbana w UE, między innymi wspierając węgierskiego premiera w blokowaniu pożyczek dla Ukrainy. Obu przywódców łączył też przyjacielski charakter relacji z Rosją.

Wcześniej w tym tygodniu Fico zapowiedział swoją obecność w Moskwie na obchodach Dnia Zwycięstwa 9 maja. Polska otrzymała w związku z tym od strony słowackiej wniosek o zgodę na przelot samolotu Ficy do Moskwy przez polską przestrzeń powietrzną. Jak zaznaczył rzecznik MSZ Maciej Wewiór, wniosek ten jest analizowany. Wcześniej zgody na taki przelot nie wydały kraje bałtyckie.

Czytaj także: