W ostatnim sondażu Opinia24 Konfederacja może liczyć na 15,3 procent głosów i traci niecałe dwa punkty procentowe do PiS, które ucierpiało na odejściu frakcji Mateusza Morawieckiego. - Mam nadzieję, że to dzięki naszej ciężkiej pracy i konsekwencji w tym, co mówimy, i w tym, co robimy - mówił niedawno w TVN24 jeden z jej liderów Krzysztof Bosak.
O powodach wzrostu poparcia dla Konfederacji mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W jego ocenie wpływ na to ma fakt, że w Polsce słabnie "duopol" KO i PiS. - Myślę, że w tym momencie jest tak, że ludzie są już zmęczeni historią Polski, w której walczą ze sobą dwa nazwiska - powiedział. Jak dodał, "właściwie ludzie coraz częściej mówią, że oni się niczym nie różnią".
Matczak: siłą Konfederacji jest "niewinność polityczna", którą stracą
Według Matczaka, na spadku popularności Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego zyskują partie na prawo od PiS. - Duopol PiS i KO słabnie, ale klin, który się w między nie wbija, jest jeszcze groźniejszy - ocenił. Jak wskazał, "tym klinem są obie Konfederacje".
Zaznaczył przy tym, że w jego ocenie partia Bosaka i Mentzena jest partią "bardzo niebezpieczną". - Dla mnie to jest niestety partia takiego psychologicznego faszyzmu - powiedział. - Takiej chęci jakby dokręcenia śruby i narzucenia swoich poglądów siłą, tak naprawdę. Jest to partia oparta na agresji wobec różnych ludzi - komentował.
Według Matczaka, "siłą tego klinu" jest fakt, że "on ma jakąś taką niewinność polityczną, bo nie rządził". Jak jednak wskazał, by rządzić, "będą musieli tę niewinność stracić". - Do kogoś będą musieli się przytulić, albo do jednej, albo do drugiej strony - mówił.
Jak przewidywał, w takiej sytuacji stracą oni poparcie. - I wtedy otworzy się jakaś nowa przestrzeń, tylko pytanie jest takie, co w tej przestrzeni się znajdzie - mówił.