Zdarzenie miało miejsce w środę około godziny 13:35 czasu lokalnego (18:35 w Polsce) w Salado, w hrabstwie Bell w Teksasie, około 100 kilometrów na północ od Austin, stolicy stanu Teksas w USA. Gubernator Greg Abbott potwierdził informację o katastrofie śmigłowca, w której zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy.
Apache AH-64 należał do amerykańskiej bazy wojskowej Fort Hood w Teksasie. Jednostka również potwierdziła w oświadczeniu śmierć załogi śmigłowca.
Pożar w miejscu katastrofy śmigłowca
Na polu, gdzie rozbił się śmigłowiec, wybuchł duży pożar - podało CNN. Zarządzono ewakuację okolicy, a na miejsce skierowano ekipy ratunkowe - przekazał Cliff Coleman, szef biura szeryfa w hrabstwie Bell. Jak podkreślił, nikt z mieszkańców nie został poszkodowany. Na nagraniu widać kłęby dymu unoszące się nad miejscem katastrofy, szczątki maszyny oraz spaloną wokół trawę.