Polski Związek Łowiecki chce większej niezależności, ale Ministerstwo Klimatu i Środowiska się na to nie zgadza. W Sejmie procedowany jest projekt zmian w prawie łowieckim - dochodzi do zaskakującej, nieformalnej koalicji PiS i PSL. Materiał magazynu "Polska i Świat". Całe wydanie dostępne w TVN24 GO.
To nie było zwykłe posiedzenie sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Udział w nim wzięła szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, która nadzoruje pracę myśliwych. - Bardzo ubolewam, że zespół powołany w ministerstwie nie podjął się tego zadania, aby to prawo napisać od nowa, bo prawo wymaga daleko idących zmian systemowych – powiedziała ministra.
Ta deklaracja zupełnie wywróciła obrady dotyczące zmian w prawie łowieckim. Poparła je przewodnicząca komisji Urszula Pasławska i jest to jasne "nie" dla projektu, który był w grze do tej pory.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" w TVN24 GO >>>
- W tej konstrukcji projekt jest nie do przyjęcia – oceniła ministra klimatu i środowiska. To nagły zwrot akcji, bo to PSL, ramię w ramię z Polskim Związkiem Łowieckim, chciał zmian. Jedną z twarzy projektu jest właśnie Pasławska, szefowa komisji i zarazem utytułowana myśliwa (diana).
- Ustawa przywraca samorządność w Polskim Związku Łowieckim, zapewniając pełen nadzór nad działalnością PZŁ i odwracamy to, co w 2018 roku przeprowadziło PiS - przekonywała Pasławska.
Ale to teraz PiS popiera projekt PSL i chce dalej nad nim pracować. - To jest skandal. W taki sposób można nie dopuszczać do procedowania i uchwalania jakiejkolwiek ustawy - alarmował Dariusz Piontkowski z PiS.
- Wszystko się wydawało dogadane ze środowiskiem i z częścią posłów opozycji, i rozumiem, że przez te ostatnie kilka dni doszło do poważnych awantur wewnątrz tej koalicji – dodawał Krzysztof Ciecióra z PiS.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
PZŁ chce większej samodzielności, organizacje mają wątpliwości
Polski Związek Łowiecki od lat chce większej samodzielności przy wyborze swoich władz. - Propozycja jest dobra, bo Polski Związek Łowiecki ma długą historię i ponad 100 lat, a dzisiaj nie mogę wybrać swojego zarządu. Jest wybierany przez ministra, a my ze swoich składek mamy za ten zarząd płacić. To rozwiązanie nie do przyjęcia - stwierdził szef rady naukowej Polskiego Związku Łowieckiego Dariusz Gwiazdowicz.
Jednak wiele organizacji ekologicznych ma wątpliwości, czy myśliwi będą pod wystarczającą kontrolą. Radosław Ślusarczyk z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot podkreślił, że domaga się, aby "służby ochrony przyrody miały wpływ na to, ile się zwierząt zabija i kiedy się je zabija". - Teraz takiego wpływu zupełnie nie ma - dodaje.
- Państwo ma kontrolę nad tym, jakie są zadania wykonywane i ta kontrola nie zostaje zmniejszona - zapewniał Gwiazdowicz. - Ona zawsze będzie. Dobro narodowe, jakim jest zwierzyna, nadal będzie pod kontrolą państwa - dodaje.
CZYTAJ TAKŻE: Bez zgody na okresowe badania dla myśliwych. PSL, PiS i Konfederacja odrzuciły projekt
Pojawiło się wiele poprawek. Między innymi taka, że resort nadal będzie sprawował kontrolę nad uchwałami Polskiego Związku Łowieckiego. - Dostała w dysponowanie wszystkie zwierzęta w Polsce i dlatego trzeba stosować specjalny rodzaj podejścia do tego, jak ta organizacja jest zarządzana i jak funkcjonuje - wyjaśnia Daria Gosek-Popiołek z Lewicy.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Będziemy bronić prawa do łowiectwa". PSL chce odrzucenia projektu Polski 2050
- Nadal minister nadzorujący Polski Związek Łowiecki, mocą swoich rozporządzeń, decyduje o tym, gdzie polować, w jakich warunkach, na co polować i tutaj nie ma zmiany - wspomniał przewodniczący Zarządu Głównego PZŁ Eugeniusz Grzeszczak. - Minister klimatu i środowiska nie traci swojego władztwa nad Polskim Związkiem Łowieckim - zapewnił.
Nie wiadomo, kiedy projekt wróci pod obrady
Koalicjantom do tej pory nie udało się w tej sprawie dogadać. To dlatego do Sejmu trafił projekt PSL, a nie rządowy. - Miał skrócić drogę legislacyjną, żeby projekt jak najszybciej przeszedł przez ścieżkę legislacyjną - zwróciła uwagę adwokatka i przedstawicielka Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot Karolina Kuszlewicz. Okazuje się więc, że politykom Polskiego Stronnictwa Ludowego "nie pójdzie tak łatwo, jak myśleli".
Posłowie mają się teraz zapoznać z zastrzeżeniami resotu. Na razie nie wiadomo, kiedy znów zbierze się komisja i czy projekt w ogóle szybko wróci pod obrady.
CZYTAJ TAKŻE W KONKRET24: Polowania z noktowizorami tylko w celu zwalczania ASF? Nie tylko
Autorka/Autor: Aleksandra Kąkol
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock