Gościem poniedziałkowych "Faktów po Faktach" był kardiochirurg dziecięcy i współtwórca WOŚP profesor Bohdan Maruszewski. Tematem rozmowy był 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który grał pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". Deklarowana kwota zebrana w tym roku to ponad 183 miliony złotych.
Prof. Maruszewski skomentował atmosferę tego Finału, nazywając go "dużo spokojniejszym". - Mieliśmy na koniec Finału spotkanie z szefami służb. Pan generał, szef policji powiedział, że w Polsce odnotowano dwa zdarzenia kryminalne (...). Ogrom ludzi zaangażowanych, praktycznie nie było hejtu, nie było żadnych zachowań niewłaściwych - zauważył, podkreślając, że w WOŚP zaangażowanych było 120 tysięcy wolontariuszy i 1681 sztabów.
- Był spokój, była radość. Ja zacząłem od radości i powiem, że można bez podziałów, można poza podziałami, można jednak razem - powiedział Maruszewski.
Sprzęt WOŚP "jest przekazywany na własność"
Prof. Maruszewski pytany, kiedy sprzęt będzie mógł trafić do szpitali, zapewnił, że fundacja jest pragmatyczna i "podejmuje decyzje, gdzie wysłać sprzęt na podstawie panelu ekspertów, ankiet ze szpitali oraz formalnoprawnej zgody dyrektora każdego szpitala".
- Zakładam, że maj, czerwiec będą pierwsze konkursy ofert na sprzęt dla gastroenterologii dziecięcej i mogę zapewnić, że kupimy sprzęt najnowocześniejszy i najwyższej jakości - zaznaczył Maruszewski.
Maruszewski potwierdził też, że fundacja przekazuje sprzęt szpitalom na własność.
- Proszę Państwa, my nigdzie nie wynajmujemy sprzętu. My nie czerpiemy żadnych z tego korzyści. Sprzęt jest przekazywany szpitalowi na własność, a dyrektor musi się zobowiązać, że ten sprzęt będzie użyty, będzie wykorzystany i amortyzowany - podkreślił.
Autorka/Autor: aaw/lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24