Wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry i Kaczyńskiego trafił do komisji

PO złożyła wniosek o TS dla Ziobry i Kaczyńskiego
Wniosek, który PO złożyła w 2012 r., trafił do komisji (materiał archiwalny, 22.11.2012)
Źródło: tvn24

Wniosek o Trybunał Stanu dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry został skierowany przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej - poinformował Robert Kropiwnicki (PO).

Chodzi o wniosek, który PO złożyła pod koniec listopada 2012 r. PO zarzuca w nim byłemu premierowi oraz byłemu ministrowi sprawiedliwości naruszenie konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej. W uzasadnieniach obu wniosków jest też mowa o działaniach nakierowanych na "walkę z układem". Pod wnioskami podpisali się parlamentarzyści PO, Ruchu Palikota i SLD.

CZYTAJ CAŁE UZASADNIENIE WNIOSKU O POSTAWIENIE PRZED TS JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

CZYTAJ CAŁE UZASADNIENIE WNIOSKU O POSTAWIENIE PRZED TS ZBIGNIEWA ZIOBRĘ

O skierowaniu wniosku do komisji poinformował poseł PO Robert Kropiwnicki na jednym z portali społecznościowych.

"Marszałek przekazał do Kom. Odp. Konstyt. wniosek w sprawie Jarosława Kaczyńskiego. Posiedzenie Komisji 5.09 - mam nadzieję, że zaczniemy pracować nad tym wnioskiem" - napisał Kropiwnicki.

Zarzuty wobec Kaczyńskiego

W uzasadnieniu dotyczącym Kaczyńskiego stwierdzono, że powołanie przez niego w 2006 r. Międzyresortowego Zespołu do Spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej, a rok później do Spraw Zwalczania Przestępczości Kryminalnej, było bezprawne.

"Przechodząc do analizy przytoczonych powyżej przepisów, w kontekście odpowiedzialności konstytucyjnej Jarosława Kaczyńskiego jako Prezesa Rady Ministrów, trzeba wskazać, iż podjęcie działań, w ramach sprawowanego urzędu, które wykraczałyby poza uprawnienia, o których mowa w ww. przepisach, należy traktować jako naruszenie przepisów Konstytucji RP i ustaw, tj. delikt konstytucyjny" - oceniono.

Stwierdzono też, że "motywem działania Jarosława Kaczyńskiego jako Prezesa Rady Ministrów, w wyniku którego zostały wydane zarządzenia, było uniemożliwienie działalności politycznej i zawodowej przeciwników politycznych partii Prawo i Sprawiedliwość poprzez usiłowanie wykazania, iż w polskim życiu politycznym, społecznym i gospodarczym funkcjonuje rzekoma sieć powiązań polityczno-biznesowo-towarzyskich o charakterze przestępczym (tzw. układ)".

Kolejny zarzut wobec Kaczyńskiego to fakt, że "co najmniej w dniu 26 lutego 2007 roku oraz 27 marca 2007 roku", jako premier zorganizował nieformalne posiedzenia w budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podczas tych spotkań miały być "podejmowane nieformalnie decyzje procesowe zastrzeżone dla prokuratorów i szefów jednostek organizacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego" oraz "przekazywane były pomiędzy ich uczestnikami informacje niejawne z naruszeniem przepisów obowiązującego prawa".

Zarzuty wobec Ziobry

Natomiast w uzasadnieniu wniosku o postawienie przed Trybunał Stanu Ziobry stwierdza się, że został członkiem zespołów, które zostały powołane niezgodnie z prawem, w związku z czym jako minister podejmował decyzje wykraczające poza jego funkcję.

"Istotne znaczenie ma fakt, iż motywem działania Zbigniewa Ziobro jako Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, było uniemożliwienie działalności politycznej i zawodowej przeciwników politycznych partii Prawo i Sprawiedliwość poprzez usiłowanie wykazania, iż w polskim życiu politycznym, społecznym i gospodarczym funkcjonuje rzekoma sieć powiązań polityczno – biznesowo – towarzyskich o charakterze przestępczym (tzw. układ)" - powtórzono argument z uzasadnienia Kaczyńskiego.

Do działań wykraczających poza prawo podejmowanych przez Ziobrę wnioskodawcy zaliczają "przede wszystkim doprowadzenie do zatrzymania i usiłowania postawienia zarzutu Barbarze Blidzie w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach". Zarzucono mu także, że wywierał "nieformalny wpływ na tok postępowania ws. dotyczącej Barbary Blidy".Jak czytamy, innym z zachowań Ziobry jako ministra zmierzającym do wykazania tzw. "układu" była wypowiedź z 2007 r., po zatrzymaniu dr. Mirosława Garlickiego ówczesnego ordynatora Oddziału Kardiochirurgii Szpitala MSWiA w Warszawie, kiedy stwierdził "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".Kolejnym podnoszonym zarzutem jest wydanie przez prokuratora okręgowego w Warszawie Elżbietę Janicką nieformalnego polecenia odstąpienia do czasu przeprowadzenia wyborów parlamentarnych w dniu 21 października 2007 r. od czynności służbowej w postaci wydania postanowień o zatrzymaniu Tomasza Lipca i o przedstawieniu mu zarzutu popełnienia czynów zabronionych. Czynności te były zaplanowane na dzień 16 października 2007 r.

"Prokurator Okręgowy Elżbieta Janicka pozostawała w stałym kontakcie ze Zbigniewem Ziobro i jego zastępcami, uzgadniając z nimi rozmaite sprawy związane z postępowaniami prowadzonymi przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie" - napisano.

Autor: mw/kk / Źródło: tvn24

Czytaj także: