Dlaczego marszałek Sejmu zdecydował się na taki środek transportu? - Każdy z nas czegoś się boi, czegoś nie lubi i to nic złego. Dobrą informację mam dla tych wszystkich, którzy nie lubią latać, którzy boją się samolotów. Proszę państwa, nie jesteście sami. Macie ze sobą drugą osobę w państwie. (...) Do Kopenhagi pojedzie samochodem, bo nie chce lecieć samolotem, boi się latać samolotem, mówi o tym otwarcie - powiedział Tracz w "W kuluarach".
13 godzin w trasie, reszta delegacji poleci samolotem
To własnie obawa przed lotem zdecydowała, że Czarzasty do Kopenhagi dotrze drogą lądową. - Jest to duże przedsięwzięcie logistyczne. Pan marszałek, jego kierowca, będą jechali samochodem co najmniej 13 godzin - tyle jest przewidziane na tę podróż - mówił Tracz.
Jak przekazał, marszałek "nie zdąży na sam początek tego wydarzenia, bo droga jednak zajmie bardzo dużo czasu". - Co ciekawe, delegacja i obsługa pana marszałka będzie w tym czasie lecieć samolotem. A sam marszałek na kołach dojedzie do Kopenhagi - dodał dziennikarz.
Konferencja Przewodniczących Parlamentów Unii Europejskiej odbędzie się w Kopenhadze w dniach 3-5 maja.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Radek Pietruszka/PAP