Wałęsa: nie lubię wierszyków, idę do domu

Wałęsa: nie lubię akademii
Wałęsa: nie lubię akademii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Obchody rocznicy Sierpnia ’80 znów bez Lecha Wałęsy. - Sam wykluczył się z udziału w tym święcie – uważa Paweł Kowal (PiS). - To jest polskie piekło – grzmi Stanisław Żelichowski (PSL). A sam były lider „Solidarności” ucina: - Nie lubię akademii, lubię rewolucję.

Były prezydent po raz kolejny nie pojawił się na obchodach rocznicy Sierpnia 80. Jak się okazało, nie bez powodów – wśród widzów dominowali jego przeciwnicy, reagujący gwizdami i buczeniem, gdy padło nazwisko Lecha Wałęsy czy Bogdana Borusewicza (czytaj więcej). Dziennikarzom tłumaczył:

- Mnie też byłoby przyjemnie kwiatek tam położyć. Ale nie lubię akademii, lubię rewolucję, walkę, a tych wierszyków to ja nie lubię. Jak dodał, dzień zamierza spędzić z rodziną.

Politycy o nieobecności Wałęsy na obchodach rocznicy Sierpnia '80

Politycy o nieobecności Wałęsy na obchodach rocznicy Sierpnia '80

PiS: sam się wykluczył

Wśród polityków zdania co do nieobecności Lecha Wałęsy na obchodach są podzielone.- Nikt nie kwestionował nigdy jego dorobku w „Solidarności”, nikt nie kwestionował jego przywództwa w tamtych czasach, zatem takie obrażanie się dzisiaj jest moim zdaniem niepotrzebne – uważa Elżbieta Jakubiak (PiS). Także zdaniem jej partyjnego kolegi Pawła Kowala były prezydent jest sam sobie winien.

- Lech Wałęsa sam wykluczył się z udziału w tym święcie. Powiedział też w ostatnim tygodniu wiele takich słów, których nie powinien powiedzieć. Może czasem przydałoby się więcej powściągliwości – uważa Kowal.

PSL: to polskie piekło

Wałęsy bronił Zbigniew Chlebowski (PO). - Spotkało go ze strony osób, które wydawałoby się powinny być w tym samym obozie, wiele przykrości. Dla mnie to jest naturalna reakcja człowieka, który został tak sponiewierany – stwierdził szef klubu Platformy.

Jeszcze ostrzej wypowiedział się Stanisław Żelichowski (PSL). – To jest polskie piekło. W wielu krajach bohaterów robi się z agentów, bo nie ma innych, a myśmy z bohatera zrobili agenta – uważa polityk.

Dudek: to wina charakteru Wałęsy

Dudek: to wina charakteru Wałęsy

A zdaniem szefa IPN Antoniego Dudka wina leży bardziej po stronie Wałęsy. - To jest wina konfliktu, który się od lat rozwija. On przybrał już takie rozmiary, które uniemożliwiają obecnemu prezydentowi i byłemu obecność na tych samych uroczystościach. Myślę, że coś jest jednak w charakterze Wałęsy, bo przypomnę bo, że przez lata nie chciał uczestniczyć z Aleksandrem Kwaśniewskim w żadnych uroczystościach – dodał.

kaw

Źródło: tvn24

Czytaj także: