"To najtrudniejsza sytuacja" w PiS "od wielu lat"
Władze PiS podjęły w środę uchwałę o zakazie działalności członków partii w stowarzyszeniach i organizacjach o charakterze politycznym. Jak mówił rzecznik PiS Rafał Bochenek, ultimatum na zakończenie działalności stowarzyszeń upływa 23 lipca.
Jeszcze w środę Jacek Sasin, założyciel Stowarzyszenia Po Pierwsze Polska, oświadczył, że podporządkował się decyzji kierownictwa PiS.
Były premier Mateusz Morawiecki napisał natomiast w czwartek: "Moja deklaracja jest jasna: chcę pozostać w PiS, chcę rozwijać Rozwój Plus".
Smoliński o sporze w PiS: jestem spokojny, że przetrwamy tę burzę
Sytuację wewnątrz PiS komentowali w czwartek w "Faktach po Faktach" poseł tej partii Kazimierz Smoliński oraz poseł Lewicy Tomasz Trela.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zapytany, czy Morawiecki jest na drodze do bycia wyrzuconym z PiS, odparł, że "jest to najtrudniejsza sytuacja od wielu lat".
- Ale patrząc na bardzo długą naszą historię, jestem spokojny, że jako PiS przetrwamy ten problem i tę burzę - dodał.
Na uwagę, że nie wygląda na to, żeby Morawiecki zastosował się do ultimatum siedmiu dni i zrezygnował ze swojego stowarzyszenia, poseł odpowiedział, iż "wszystko na to wskazuje, że ta impreza na koniec lipca się odbędzie". Chodzi o wydarzenie organizowane przez Stowarzyszenie Rozwój Plus, nazywane też "grillem u Morawieckiego", które ma się odbyć 31 lipca.
- Skoro Mateusz Morawiecki nie zastosuje się do tego ultimatum, to rozumiem, że prezes Kaczyński musi być konsekwentny i po prostu się z nim rozstać w partii - zauważyła prowadząca program Anita Werner.
- Nie wiem, czy to będzie wyrzucenie, czy będzie zawieszenie. Nie ma tutaj decyzji, jaki będzie miała charakter ta reakcja. Nie tylko samego prezesa, ale także władz partii, bo to jest komitet polityczny - odparł Smoliński. - Mam nadzieję, że to będzie zawieszenie, nie tylko zawieszenie w członkostwie, ale także zawieszenie pewnej broni i że jednak będziemy działali razem - dodał.
Decyzja władz PiS. Smoliński o "zagrożeniu" utraty subwencji
Smoliński został zapytany o powody zmiany zdania przez prezesa PiS. Prowadząca program zauważyła, iż kilka miesięcy temu Kaczyński mówił, że partia będzie miała "dwa płuca".
- Jest zmiana, że tak powiem, podejścia. To nie ulega wątpliwości. Mamy być jednością, ale w tle jest też to, że mamy informację z Państwowej Komisji Wyborczej, która uważa, że takie działania stowarzyszeń, które ocierają się o działalność polityczną, mogą być podstawą do pozbawienia nas kolejnych (...) subwencji ze strony państwa - odpowiedział.
- Jeżeli jest takie zagrożenie, to tym bardziej rozumiem wtedy to działanie władz partii - dodał.
Trela: Morawiecki w PiS-ie jest już skończony
Tomasz Trela ocenił, że to "bardzo ostra walka między frakcjami Morawieckiego, Czarnka i Sasina". Dodał, że "gdzieś w tle jest oczywiście Kaczyński".
Stwierdził, że "dzisiaj Mateusz Morawiecki ma dwie drogi". - Jeżeli będzie takim twardzielem na scenie politycznej, to nie zmieni kursu, będzie dalej tworzył stowarzyszenie i musi się liczyć z tym, że prezes go z hukiem wyrzuci z PiS-u - mówił.
- Ma też drugą drogę. Może oczywiście przyjść do pana prezesa, powiedzieć: "panie prezesie, ja przepraszam, zamykam stowarzyszenie, już tego nie będę robił". Wtedy jak taką małą pluskiewkę go Jarosław Kaczyński zdepcze w Prawie i Sprawiedliwości - kontynuował. Dodał, że Morawiecki "w PiS-ie jest już skończony".
Jak zaznaczył, pojawia się pytanie, czy były premier będzie poza PiS-em tworzył partię polityczną. Trela zwrócił uwagę, że za Morawieckim stoi "kilkunastu parlamentarzystów" i "mogą stworzyć klub parlamentarny". - Mateusz Morawiecki może tworzyć partię polityczną - dodał.
Poseł Lewicy ocenił też, że "podzielony PiS będzie łatwiejszym rywalem" dla koalicji rządzącej.