W środę po południu w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie zebrały się władze partii. Po zakończonym posiedzeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował na briefingu, że kierownictwo przyjęło uchwałę o "zakazie działania oraz uczestnictwa członków partii Prawo i Sprawiedliwość w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach o charakterze politycznym".
Jest uchwała PiS. Członkowie stowarzyszeń mają siedem dni
Bochenek wyjaśnił, że uchwała dotyczy między innymi stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus oraz Po Pierwsze Polska Jacka Sasina.
- Zgodnie z decyzją kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości członkowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy należą do takich organizacji, powinni natychmiast powstrzymać się od działalności w tych organizacjach i wystąpić z tych organizacji w ciągu siedmiu dni - powiedział Bochenek. Zaznaczył, że termin ten rozpoczyna się od jutra, czyli 16 lipca. Ultimatum zatem mija 23 lipca.
Konsekwencją w przypadku nieprzestrzegania uchwały ma być wykluczenie z partii. Parlamentarzyści PiS mają też złożyć stosowne oświadczenie o braku przynależności do organizacji przewodniczącemu klubu Mariuszowi Błaszczakowi. Bochenek zapowiedział, że jeszcze dzisiaj dokument trafi na skrzynki mailowe parlamentarzystów i eurodeputowanych PiS.
Morawiecki zabrał głos po uchwale PiS
Rzecznik PiS poinformował, że Morawiecki nie był obecny na spotkaniu. - Ciężko mi powiedzieć, czy premier Mateusz Morawiecki o tym wie - przyznał Bochenek. 31 lipca miał odbyć się planowany przez Morawieckiego grill dla członków stowarzyszenia Rozwój Plus.
Były premier opublikował po godzinie 19.30 w serwisie X wpis, w którym przekazał między innymi, że "mamy unikalną szansę zbudowania Wielkiej Polski, o jakiej marzyły pokolenia". "Nie możemy stracić z oczu tego celu tonąc w bagnie konfliktów. Taki jest i pozostanie cel działań Rozwój Plus" - oświadczył.
Wcześniej w rozmowie z tvn24.pl poseł PiS Łukasz Schreiber, zapytany o komentarz do decyzji władz partii, zapowiadał oficjalny komentarz Morawieckiego w tej sprawie. - Nasz cel jest niezmienny, działamy dla dobra Prawa i Sprawiedliwości - zapewniał parlamentarzysta.
Jeden z polityków PiS związany z Morawieckim zapytany przez PAP, co planują zrobić w związku z uchwałą, odparł: - Zapraszamy na grill.
- Zostajemy w stowarzyszeniu i robimy festiwal 31 lipca. Nie wyobrażam sobie innej decyzji - powiedział inny z polityków.
Sasin: podporządkujemy się decyzji władz partii
W posiedzeniu władz partii brał udział Jacek Sasin. Po jego zakończeniu ogłosił w rozmowie z dziennikarzmi, że "uchwała jest uchwałą oczywistą".
- Prawo i Sprawiedliwość musi być partią jednolitą i absolutnie przyjmujemy to jako oczywistość. Zadeklarowałem na posiedzeniu kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości w imieniu swoim i członków stowarzyszenia Po Pierwsze Polska, że się oczywiście podporządkujemy decyzji kierownictwa władzy - odpowiedział.
Wyraził też oczekiwanie, że "wszyscy, którzy myślą o Polsce rzeczywiście w tej sprawie też taką decyzję podejmą". Sasin przekonywał, że jego "inicjatywa była odpowiedzią na inną inicjatywę". - W tym momencie kierownictwo partii zdecydowało, że te inicjatywy szkodzą naszemu podstawowemu celowi - powiedział. Jak podkreślił, tym celem jest powrót do władzy.
Polityk zapowiedział "bezzwłocznie działania, również formalne, żeby zakończyć byt tego stowarzyszenia". Dopytywany, czy to samo zrobi Morawiecki, Sasin odparł: - To nie jest pytanie do mnie.
- Mamy głęboką nadzieję - wtrącił Tobiasz Bocheński, występujący obok Sasina. - Zakładam, że wszyscy się temu podporządkują (…), że nie będzie podejmowane żadne działanie, które by groziły jedności Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Sasin w dalszej części briefingu.
Bocheński: jeżeli będą jakieś grille, to będą Prawa i Sprawiedliwości
Sasin dopytywany, czy przyjęcie uchwały oznacza, że Morawiecki nie będzie mógł zorganizować grilla, odpowiedział: - Tak to interpretuję, że również to wydarzenie nie powinno się w tej sytuacji odbyć.
Bocheński powiedział, że stowarzyszenie Po Pierwsze Polska zostanie rozwiązane i "nie będzie organizowało żadnych grillów, a jeżeli będą jakieś grille, to będą Prawa i Sprawiedliwości".
Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia władz PiS dziennikarze pytali polityków tej partii, czy wybierają się na wspomnianego grilla u Morawieckiego, zaplanowanego na 31 lipca. - Nie zaprosił mnie (Morawiecki) - powiedział poseł PiS Michał Wójcik. Na sugestię, że trzeba się zarejestrować do stowarzyszenia, polityk ironizował: - Zaśpiewałbym tam. - A co? - dopytywali dziennikarze. - Krawczyka! Elvisa też mogę zaśpiewać - odpowiadał Wójcik.
Patryk Jaki jednym słowem odparł, że nie wybiera się na wydarzenie organizowane przez Morawieckiego. Natomiast Bocheński mówił, że "myślami i fizycznie" będzie już wtedy na uroczystościach upamiętniających Powstanie Warszawskie.