W czwartek prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie, w którym poinformował, że nie podpisze ustawy o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE. Pieniądze z unijnej pożyczki miał wesprzeć nie tylko wojsko, ale także pozostałe służby mundurowe.
Z oficjalnego komunikatu MSWiA wynika, że kwota planowanych zakupów dla stutysięcznej policji wynosiła 3,338 miliarda złotych, a dla 16-tysięcznej Straży Granicznej - 3,2 miliarda.
"Jesteśmy wszędzie tam, gdzie coś się dzieje"
O potrzebach polskich służb mówili w "#BezKitu" w TVN24 Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów, oraz płk Sebastian Zwoliński, dyrektor Biura Techniki i Zaopatrzenia Komendy Głównej Straży Granicznej. - Policja jest tą największą formacją i chyba najbardziej niedoszacowaną, jeżeli chodzi o budżet. Mogę zapewnić, że w policji, kiedy my wydajemy pieniądze, to naprawdę one są celowo wydawane i u nas się ogląda każdą złotówkę - mówił policjant.
- Uzbrojenie, amunicja, środki ochrony osobistej, oczywiście te elementy zwiększają skuteczność policjantów, chronią, ale przez to też ci ludzie, którzy walczą z przestępczością, powodują, że na ulicach Polski jest bezpieczniej - przekonywał. Podkreślił, że "policja jest fundamentem bezpieczeństwa w naszym kraju".
- My jesteśmy wszędzie tam, gdzie coś się dzieje. Trzeba docenić rolę wojska w obecnych czasach, niemniej jednak wojsko jest dosyć dopieszczane przez wszystkie rządy, czego nie można powiedzieć o policji, która ma zawsze niedoszacowany budżet. Teraz pojawiło się to okienko, jakim jest program SAFE - kontynuował Jankowski.
- W tym kraju nic nie może odbyć się bez polityki, przecież tu chodzi o tak istotny temat, jakim jest bezpieczeństwo - dodał szef policyjnych związkowców. Zaznaczył też, że bez środków SAFE formacja "nie uzupełni braków", z którymi się boryka. - Bez nich będziemy stale na tym samym poziomie, a policja w związku z wieloma wyzwaniami musi się rozwijać - argumentował.
- Moich kolegów, którzy pełnią służbę codziennie, nie powinno interesować, czy z jednego SAFE będzie zasilony budżet policji, czy z drugiego. Ale ten budżet musi być zasilony - mówił, nawiązując do prezydenckiego projektu "polski SAFE zero procent".
- Jeżeli otworzy się SAFE pana prezydenta, również chętnie przytulimy tę kasę i na pewno ją dobrze wydamy - dodał.
Pułkownik Zwoliński: nad SAFE pracował zespół ekspertów
A jakie znaczenie ma SAFE dla Straży Granicznej? - Oznacza technologie i inwestycje związane ze zwiększeniem zdolności Straży Granicznej do ochrony granicy państwowej, jak i do obrony - mówił płk Zwoliński. Jak dodał, formacja w ramach SAFE wskazała "jedenaście obszarów" związanych przede wszystkim z "wdrożeniem najnowszych technologii dla zdefiniowanych zagrożeń, w tym szczególnie w zakresie bezzałogowych statków powietrznych".
Pułkownik mówił też, kto opracował listę potrzeb dla Straży Granicznej, które mają być realizowane z unijnego SAFE. - To zespół ekspertów - inżynierów w dziedzinie optoelektroniki, radiolokacji, najnowszych technologii, którzy posiadają ponad 20-letnie doświadczenie w zakresie nie tylko wdrażania, ale i wykorzystywania, serwisowania i utrzymywania takich technologii - powiedział.
Jak podkreślił, w momencie włączenia Straży Granicznej do prac nad programem to właśnie ten zespół "zaplanował 11 obszarów, które przekłada się później na 25 umów związanych z zakupem i wdrożeniem tych technologii" dla służby.
Przedstawiciele rządu w ostatnim czasie brali po uwagę możliwe weto prezydenta, zapowiadając plan B w postaci uchwały Rady Ministrów. Podkreślali, że prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni np. dofinansowanie takich służb, jak Straż Graniczna, policja czy SOP.
Opracowała Aleksandra Sapeta
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24