Polska dostaje się pod wpływ układów niżowych. Kończy się wyżowa stabilizacja, która sprzyjała cyrkulacji południowej i uformowaniu się klina ciepła sięgającego w ostatnich dniach od Afryki Północnej i Hiszpanii, po Polskę i Bałtyk. Antycyklon ten jednak ustąpił znad środkowej Europy i przeniósł się na wschód. Strumień ciepłego powietrza, w którym był cały kraj, jest hamowany i wypierany znad Polski za sprawą wielkich wirów niżowych, które tłoczą chłodne powietrze polarne morskie znad Północnego Atlantyku.
Pogoda podzieliła Polskę. Duży kontrast temperatury
Zapowiedzią wielkiego przewrotu jest pojawianie się dużego zachmurzenia na zachodzie kraju oraz kontrast temperatury w niedzielne popołudnie.
Zachód Polski i Pomorze znalazły się już za frontem chłodnym, pchanym w głąb kraju przez wspomniane masy polarne. W Ustce i Łebie termometry pokazały maksymalnie zaledwie 4 stopnie Celsjusza, na co wpływ miał również chłodny Bałtyk. Również w głębi lądu były miejsca, w których temperatura nie rozpieściła. W Lęborku, Chojnicach i Szczecinku słupki rtęci wskazały tylko 5 st. C w najcieplejszym momencie dnia.
Tymczasem centrum, wschód i południe kraju pozostały jeszcze w cieple z podzwrotnikowym rodowodem. Dzięki temu w Krakowie temperatura wzrosła do 19 st. C, a w Tarnowie, Kozienicach i Warszawie - do 18 st. C.
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia od internautki z Ornontowic w województwie śląskim, gdzie w niedzielę zapanowały iście wiosenne temperatury.
"Wciąż jest bardzo ciepło i sucho" - napisała Reporterka24 o nicku Jaga.
Wiosna nie ustępuje
Tu może zagrzmieć
Silny kontrast temperatury między wschodem a zachodem nie doprowadził wczesnym popołudniem do wypiętrzenia się potężnych chmur kłębiastych, ponieważ obie masy powietrza mają niewiele wilgoci. Około godziny 15 chmury zaczęły jednak mocniej piętrzyć się nad Wyżyną Śląską, Małopolską, Ziemią Łódzką i Mazowszem, co może doprowadzić jeszcze późnym popołudniem i wieczorem do wystąpienia w tym pasie burz.
W lecie przy tak różnych masach powietrza nad Polską przemieszczałaby się właśnie linia nawałnic. W niedzielę możemy spodziewać się łagodnych wyłądowań i punktowo drobnego gradu.
Autorka/Autor: Arleta Unton-Pyziołek
Źródło: tvnmeteo.pl, Kontakt24
Źródło zdjęcia głównego: Jaga/Kontakt24