Dwoje nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało zaproszonych na środę, 1 kwietnia, do Pałacu Prezydenckiego na przyjęcie ślubowania wobec prezydenta Karola Nawrockiego - ustaliła we wtorek dziennikarka "Faktów" TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska. Zaproszenia miało nie otrzymać jednak czworo innych nowych sędziów TK, wybranych przez Sejm w tej samej procedurze 13 marca. Sama kancelaria prezydenta nie odniosła się do tej pory do tych doniesień.
Cieszyński: na pewno pan prezydent to wyjaśni
Ustalenia "Faktów" komentowali w "Faktach po Faktach" w TVN24 Michał Szczerba z KO oraz Janusz Cieszyński z PiS.
Cieszyński podkreślał, że kancelaria prezydenta od dawna przedstawiała swoje wątpliwości co do legalności wyboru szóstki sędziów. - Przede wszystkim chodzi o to, że są bardzo poważne wątpliwości proceduralne, które w piśmie do marszałka Sejmu przekazał pan minister Zbigniew Bogucki. A co zrobił Marszałek Czarzasty? Powiedział, że on już się do tego nie będzie ustosunkowywał, zakończył tę wymianę formalności - powiedział poseł PiS.
Pytany, czy zaproszenie do Pałacu oznacza, że według Nawrockiego dwoje sędziów jest jednak wybranych prawidłowo, Cieszyński odparł: "ja to tak rozumiem". - Na pewno pan prezydent to wyjaśni. Jutro będzie uroczystość, to na pewno będą wszystkie te sprawy wyjaśnione - mówił poseł PiS.
Szczerba: oni i tak są sędziami
Według Michała Szczerby, decyzja o przyjęciu ślubowania od jedynie dwojga sędziów jest "uzurpacją uprawnień przez prezydenta". - Prezydent nie ma ani żadnego trybu, ani żadnej roli w procesie, który się dokonał. Ten proces się dokonał - mówił europoseł KO.
Zobacz też: Profesor Andrzej Zoll o sporze wokół TK: prezydent nie ma tu żadnej sprawczości
Dodał, że "w tej sprawie jest zero logiki". - Cała narracja Boguckiego i kancelarii prezydenta polegała na tym, że kwestionowali wybór całej szóstki. I nagle podejmują rozgrywkę polityczną, będąc świadomi tego, że są na przegranej, żeby jeszcze dzielić w tej grupie szóstki sędziów na tych, wobec których prezydent przyjmie ślubowanie i tych, wobec których nie przyjmie - mówił Szczerba.
- Nie ma to żadnego znaczenia z punktu widzenia statusu tych osób. Oni są sędziami, rozpoczęli swoją kadencję - powtórzył.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24