"Tak" dla tarczy 10 lipca?

 
Tarcza antyrakietowa - Amerykanom się spieszy, Polakom nieco mniej
Źródło zdj. gł.: TVN24
Czy 10 lipca w sprawie tarczy wszystko będzie już jasne? Niewykluczone, że tak - czytamy w "Rzeczpospolitej", która informuje, że Waszyngton liczy na podpisanie umowy z Polską podczas wizyty Condoleezzy Rice w Warszawie.

Według gazety, przyjazd Rice to efekt rozmów, jakie prezydent Kaczyński przeprowadził z prezydentem Bushem podczas majowej wizyty w Izraelu. "Rzeczpospolita" powołuje się na amerykańskiego dyplomatę, który powiedział, że gdyby negocjacje nie były przesądzone, amerykańska sekretarz stanu nie przyleciałaby do Polski.

Jednak polska strona niczego jeszcze nie przesądza. - Rozmawiamy dalej - powiedział anonimowo przedstawiciel naszych władz. Polski główny negocjator w sprawie tarczy wiceminister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski prowadził w poniedziałek rozmowy w Waszyngtonie; we wtorek mają one być kontynuowane.

W zamian za umieszczenie tarczy w Polsce rząd Donalda Tuska chce pomocy w modernizacji polskiej armii. Chodzi przede wszystkim o wzmocnienie systemu obrony powietrznej. Gorącym zwolennikiem tarczy w Polsce jest prezydent Kaczyński, który w poniedziałek rozmawiał na ten temat z premierem i szefem dyplomacji. Kilka dni wcześniej rozmowy w USA prowadziła prezydencka minister Anna Fotyga.

W przypadku niepowodzenia negocjacji z Polską, zainteresowanie tarczą wyraziły władze Litwy.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: