Szef PSL "źle się czuje". Będą konsekwencje wobec posłów, którzy chcieli odwołania Nowaka

PSL zawiodło szefa. "Źle się czuję"
PSL zawiodło szefa. "Źle się czuję"
TVN 24
TVN 24Szef PSL wezwie swoich posłów na dywanik

Smutne i niedopuszczalne - tymi określeniami opisał zachowanie trzech posłów PSL, którzy poparli wniosek o wotum nieufności dla ministra transportu Sławomira Nowaka Janusz Piechociński. Szef ludowców zapowiedział, że "będą sankcje i zwiększanie dyscypliny" w klubie po głosowaniu w Sejmie.

W piątek głosami koalicji odrzucone zostało wotum nieufności wobec ministra transportu Sławomira Nowaka. Polskie Stronnictwo Ludowe nie było jednak zgodne - trzech posłów poparło wniosek: Jarosław Górczyński, Henryk Smolarz i Piotr Walkowski. Smolarz wyjaśnił, że pomylił się. Pozostałych dwóch posłów zagłosowało intencjonalnie.

Piechociński "źle się czuje"

- Posłowie uznali z jakichś powodów, że nie mogą głosować za ministrem transportu, który niezbyt starannie realizował ich pomysły na infrastrukturę w ich powiecie czy okręgu wyborczym - tłumaczył Piechociński, dodając, że w związku z tym wyciągnie wobec swoich klubowych kolegów konsekwencje.

- To oczywista sprawa, bo jak czuliby się PSL-owcy, gdyby to kilku posłów PO przy wniosku o odwołanie ministra PSL-u nie stanęło na wysokości zadania? - pytał retorycznie szef ludowców.

- Polityka jest grą zespołową. Warto, by wokół rządu był maksymalny spokój i opanowanie, stąd z bólem przyjąłem informację o tym, że jeden z moich kolegów pomylił się w głosowaniu. W takich głosowaniach nie można się mylić - dodał.

Piechociński powiedział, że "nie czuje się najlepiej" z powodu "wpadki po stronie PSL". Zapowiedział, że w poniedziałek dojdzie do spotkania koalicyjnego.

Wcześniej w bardzo ostrych słowach na postawę posłów PSL zareagował premier Donald Tusk, który stwierdził, że "w przyszłym tygodniu PSL będzie musiało odpowiedzieć, czy gwarantuje jedność w koalicji".

Autor: adso/bgr / Źródło: TVN 24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Pozostałe wiadomości