Politycy PiS i biznes na nieruchomościach. Kulisy "układu radomskiego"

[object Object]
"Układ radomski" - pierwsza część reportażuSuperwizjer TVN
wideo 2/4

O tym, że ich domy mają zostać wyburzone, a oni sami wysiedleni - mieszkańcy położonej niedaleko Radomia gminy Kowala dowiedzieli się kilka miesięcy temu. Protestują, bo jak mówią, droga miała przejść przez nieużytki. Podejrzewają, że ktoś chce zarobić na spekulacjach nieruchomościami. Ale urzędnicy odpowiedzieli, że sprawa jest już przesądzona. Materiał programu "Superwizjer".

W maju 2018 roku przed pomnikiem Lecha i Marii Kaczyńskich radomscy działacze Prawa i Sprawiedliwości czekali na premiera Mateusza Morawieckiego. Szefa rządu witał poseł Wojciech Skurkiewicz.

Premier przedstawia nowe inwestycje

Z jednego z samochodów kolumny premiera wysiadł lider radomskiego PiS, Marek Suski. Premier w otoczeniu działaczy poszedł do pobliskiej auli wyższej uczelni, by spotkać się z mieszkańcami Radomia. Po kilkunastu minutach wygłosił przemówienie, w którym zapowiedział nowe inwestycje.

- Przekażemy pięć razy więcej środków na remonty dróg gminnych i powiatowych, tych, które mają dochodzić jako te mniejsze tętnice w krwioobiegu do naszych arterii komunikacyjnych, [takich - przyp. red.] jaką tutaj jest "siódemka", a w przyszłości mam nadzieję też S12 - powiedział premier Morawiecki.

Deklaracje Morawieckiego mają ogromne znaczenie dla lokalnych polityków, którzy liczą, że pomogą im one w zbliżającej się kampanii wyborczej. Plany rządu będą miały wpływ także na życie mieszkańców podradomskiej gminy Kowala Kolonia.

To tędy ma przebiegać nowa droga ekspresowa S12.

Reporter "Superwizjera" Bertold Kittel spotkał się z protestującymi mieszkańcami, którzy przez budowę nowej drogi mogą stracić swoje domy. - To jest mój dom, centralnie do wyburzenia, o czym dowiedziałam się 14 grudnia [2017 roku - red.] znienacka - mówiła jedna z protestujących.

- Wyrok usłyszeliśmy, że tędy - po nas tutaj, po siedmiu posesjach - przejdzie walec. S12 się nam objawiła - dodała.

- To jest dwójka moich rodziców, którymi się opiekuję. To są ludzie chorzy. I nagle, po tylu latach cały dorobek ich życia i mój - bo niestety, też dorabiam się za marną pensję - będzie wywalony. Nikt mi tego nie powiedział, ja jestem zainteresowana, nikt nie przyszedł i nas nie poinformował - mówiła inna z mieszkanek Kowali.

- A poza tym, panie redaktorze, specustawa... Co to znaczy "specustawa"? To znaczy: "wywalaj z dorobku całego życia". Tłumaczy nam GDDKiA: to jest specustawa czy wam się chce, czy nie chce. Straszy się nas, nie mamy prawa głosu - wyjaśniała kobieta.

"Układ radomski" - pierwsza część dyskusji
"Układ radomski" - pierwsza część dyskusjiSuperwizjer TVN

Ludzie Suskiego

Podczas przemówienia premiera honorowe miejsce zajmował Marek Suski. To szef gabinetu politycznego premiera i zarazem jeden z najpotężniejszych polityków w kraju. Na swoją pozycję pracował wiele lat.

Zaczął od stworzenia jednej z najsprawniejszych lokalnych struktur partii w kraju. Jego ludźmi w Radomiu są: były prezydent miasta, a obecnie poseł Andrzej Kosztowniak oraz Dariusz Wójcik, który pełni funkcję przewodniczącego rady miejskiej i wiceszefa lokalnych struktur partii.

Reporter "Superwizjera" Bertold Kittel spotkał się z Wójcikiem w reprezentacyjnej sali obrad. - To była grupa młodych ludzi, poszliśmy do Prawa i Sprawiedliwości. Umówiliśmy się wtedy z panem posłem Markiem Suskim, że chcemy wstąpić. I zostaliśmy przyjęci - opowiada o swoich politycznych początkach Wójcik.

W wyborach w 2006 roku PiS wystawiło młodych, mało znanych urzędników, nauczycieli i działaczy społecznych. Dariusz Wójcik był handlowcem w firmie tytoniowej, a Andrzej Kosztowniak szeregowym pracownikiem Urzędu Pracy. Podkreślali, że są zwykłymi, uczciwymi ludźmi i odnieśli sukces.

- 2006 rok to jest rok, kiedy wchodzi zupełnie nowe pokolenie polityków - powiedział Rafał Czajkowski, który był wówczas kandydatem na radnego sejmiku wojewódzkiego.

- Jako młodzi ludzie, którzy mieli jakiś tam cel, wygraliśmy wybory. Tak, to był bardzo duży sukces. Uważam, że to jeden z naszych większych sukcesów - mówił Wójcik.

Dla Dariusza Wójcika polityka okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki dietom radnego i zatrudnieniu w miejskiej spółce, działacz PiS szybko zgromadził pokaźny majątek.

Działki radnego

Z oświadczenia majątkowego z 2006 roku wynika, że posiadał wówczas jedną działkę. W ciągu 12 lat lista wydłużyła się do dwudziestu jeden nieruchomości.

- Na każdą z tych inwestycji brałem kredyt. Później spłacałem. Nieruchomości kupowałem na rynku prywatnym albo z anonsu, albo z polecenia, że ktoś ma jakąś nieruchomość do sprzedania - tłumaczył Wójcik. - Pomyślałem, że jest bardzo zaradny. Ta liczba skupionych działek to była dla wszystkich widoczna kwestia - komentuje Czajkowski.

Wójcik zaproponował reporterowi pokazanie swoich działek, które są położone w regionie, przez który ma przebiegać trasa ekspresowa S12.

Zmiany planów trasy ekspresowej

Droga S12 to planowany od lat korytarz mający połączyć centrum kraju z Lublinem oraz dalej na wschód z Ukrainą. Miała przebiegać przez nieużytki, z dala od zabudowań.

Jednak kilka miesięcy temu wyszło na jaw, że urzędnicy mają zupełnie nowy plan. Podczas spotkania z mieszkańcami przedstawili nowe koncepcje. Według mieszkańców urzędnicy twierdzili, że najbardziej prawdopodobne jest połączenie projektów łącznikiem.

- Kto lobbuje, żeby podzielić gminę na pół, skoro tysiąc metrów stąd są nieużytki, przez które spokojnie ta trasa może pójść? Nie ma żadnego wyburzenia - mówił jeden z protestujących mieszkańców podradomskiej wsi.

Trasa będzie nie tylko ostro zakręcała, ale także będzie przebiegała przez tereny zabudowane. Mieszkańcy nie rozumieją, dlaczego zrezygnowano ze starego wariantu.

- To był totalny przypadek, w sobotę przed długim weekendem majowym jeden członek ze stowarzyszenia S12 przyjechał do nas z informacją i pytaniem, czy wiemy, że zmieniły się nagle warianty. Jeden z nich idzie praktycznie po płotach naszych nieruchomości - mówi jeden z mieszkańców. Wyjaśnił, że okazało się również, że ktoś chce połączyć dwa możliwe warianty. - Jaki jest cel tego, nie wiemy - stwierdził.

Informacje o nowym przebiegu trasy S12 szybko rozeszły się po okolicy. Protestować zaczęli mieszkańcy innych miejscowości. Skarżyli się, że boją się o to, że buldożery rozjadą domy mieszkalne i budynki gospodarcze, a droga podzieli gminę na dwie części. Twierdzą też, że na zmianie trasy ekspresówki skorzystają niektórzy właściciele nieruchomości.

- To jest tak śmiesznie zrobione, jakby ktoś chciał trafić w pewne działki - mówią mieszkańcy Kowali.

Jedna z mieszkanek miejscowości zwróciła uwagę na fakt, że trasę zmieniono tak, aby trafiła przez osiedle domów jednorodzinnych, które się nie sprzedały. - To jest dziwne - podsumowała.

Politycy PiS i radomski biznesmen

Osiedle, które znalazło się na trasie planowanej ekspresówki, to nietrafiona inwestycja. Sprzedanych zostało tylko kilka domów. Reszta niszczeje i zarasta chwastami. Zbudowała je radomska firma budowlana, której właścicielem jest biznesmen Roman Saczywko.

- Jeśli ktoś myśli, że sprzedaż dwóch domków czy trzech domków za paręset tysięcy złotych to jest coś, nad czym się pochylę czy przekroczę jakąś granicę, to się myli - opowiada o swojej działalności Roman Saczywko, prezes zarządu Rosa-Bud S.A.

Saczywko jest jednym z najbogatszych biznesmenów w Radomiu. Jest właścicielem grupy firm z branży budowlanej. W Radomiu jego firmy zbudowały między innymi nowoczesny Zespół Szkół Muzycznych, przebudowały stadion lekkoatletyczny i uczestniczyły w budowie lotniska.

- Idąc z wnukiem przez Radom, [widzę, że - red.] praktycznie wszystkie kluczowe inwestycje w Radomiu zrealizowała Rosa-Bud - pochwalił się prezes Saczywko.

Powiązania polityków z przedsiębiorcami

Zespół Szkół Muzycznych to sztandarowa inwestycja pierwszej kadencji prezydenta Kosztowniaka. Jej wartość przekracza 40 milionów złotych, a część pieniędzy na budowę pochodziła z funduszy unijnych. Wykonawcą była firma Romana Saczywki. Nadzorującym miejskie inwestycje - pierwszy zastępca Kosztowniaka, wiceprezydent Igor Marszałkiewicz.

Budynek był gotowy w sierpniu 2010 roku. Dwa tygodnie później Marszałkiewicz został właścicielem mieszkania na Sedlaka, które kupił od syna Romana Saczywki.

- To nie ma nic wspólnego - uciął temat Saczywko pytany przez dziennikarza o to, czy rzeczywiście Marszałkiewicz nadzorował budowę do końca sierpnia 2010 roku, a potem kupił mieszkanie.

Apartamentowiec, w którym znajduje się mieszkanie wiceprezydenta, to najlepszy adres w Radomiu. Z ksiąg wieczystych budynku wynika, że Marszałkiewicz kupił mieszkanie bezpośrednio od Przemysława Saczywki, członka rady nadzorczej, a jednocześnie syna właściciela firmy budującej Zespół Szkół Muzycznych.

Do zmiany właściciela mieszkania doszło kilkanaście dni po ukończeniu inwestycji. Z dokumentów wynika także, że polityk nie wziął na zakup kredytu hipotecznego.

Prezes Saczywko dopytywany o transakcję pomiędzy wiceprezydentem a swoim synem, spytał reportera TVN24 czy ten mógłby przyjąć pieniądze za publikację. - Czy pan nie może, jeśli by do pana któryś z prezydentów, wiceprezydentów, osób publicznych wystąpił, żeby pan zrobił artykuł odpłatnie? Czy pan tego nie może zrobić? - zapytał. Na negatywną odpowiedź Kittela, Saczywko zareagował słowami: - Nie rozumiem.

Jak głęboko sięgają powiązania rodziny Romana Saczywki i radomskich polityków? Nazwisko jego syna, Przemysława znajduje się w księdze wieczystej nieruchomości, której współwłaścicielem jest Dariusz Wójcik - wieloletni przewodniczący rady miasta.

- To mój bardzo dobry kolega. Razem kupiliśmy. Nie miałem pieniędzy na zakup całej nieruchomości, więc w momencie rozmowy Przemek powiedział, że może dokupić - zdradził Wójcik. - Kupiłem ją dziesięć lat temu jako osoba prywatna i on jako osoba prywatna - dodał. Wójcik zaprzeczył jakoby syn prezesa Saczywki był związany z firmą realizującą inwestycje za miejskie pieniądze. - [Jego - red.] tata jest - skomentował.

Z dokumentów spółki wynika jednak, że Przemysław Saczywko od lutego 2010 roku był członkiem rady nadzorczej spółki Rosa-Bud.

- Nie ma w tym nic złego, że koledzy kupują ze sobą inwestycje. Spółki nie zawiązaliśmy - powiedział Wójcik.

Okazuje się, że interesy z politykami to pomysł Romana Saczywki. - Skup ziemi przez Przemka, jak będzie miał środki, jakieś takie "luźnawe", to jest mój pomysł - potwierdził prezes w rozmowie z dziennikarzem.

Zgodnie z nowym wariantem trasy S12, pod jej budowę będzie trzeba zburzyć osiedle należące do Romana Saczywki. Jeśli tak się stanie, biznesmen dostanie odszkodowanie z budżetu państwa

Interesy posła Kosztowniaka

W prace nad trasą S12 włączył się Andrzej Kosztowniak, już jako poseł. Został przewodniczącym sejmowego zespołu do spraw budowy trasy S12. Miał dzięki temu duże wpływy - może wzywać na posiedzenia urzędników, a nawet członków rządu. Kilka miesięcy temu zorganizował spotkanie z urzędnikami odpowiedzialnymi za projekt.

- Na terenie ziemi mazowieckiej jestem posłem, który zajmuje się dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi. Nadzoruję, patrzę na kolej, jak budowana jest trasa S7 i S12 - powiedział Kosztowniak.

Zaniepokojeni planami wyburzeń domów mieszkańcy gminy Kowala postanowili zwrócić się po pomoc do posła Kosztowniaka, ale spotkała ich niemiła niespodzianka.

- Byliśmy na takim spotkaniu w szerszym gronie, nas komitetu, który zawiązaliśmy, żeby się bronić. Najpierw się tam chwalił, że jest w jakiejś komisji czy podkomisji, jak to się tam zwało, do sprawy S12. Mówiliśmy: to świetnie trafiliśmy, to pan nam w tej sprawie na pewno będzie mógł pomóc. Odpowiedział, że nie - opowiadała jedna z mieszkanek Kowali.

- Nikt nie zna przebiegu tej drogi. Jeżeli pan zna, to panem powinny się dzisiaj zainteresować służby specjalne - stwierdził Kosztowniak, zwracając się do reportera TVN24, który pytał o obawy mieszkańców.

Mieszkańcy miejscowości, przez którą ma przebiegać nowa trasa projektu S12, stawiają coraz więcej pytań o zmiany przebiegu drogi.

- Czasami mam wrażenie takie, że to się trzyma w głębokich tajemnicach. Nie wiem dlaczego. Może ktoś ma w tym cel finansowy, czy jest to robione po to, żeby ktoś zarobił na tym. Mam takie podejrzenie - mówi jedna z mieszkanek Kowali.

"Układ radomski" - druga część reportażu
"Układ radomski" - druga część reportażuSuperwizjer TVN

W dokumentach można znaleźć jeszcze inne nazwiska znane z polityki. Posiadaczem jednej z nieruchomości jest były poseł PiS, Krzysztof Sońta.

W księdze wieczystej można znaleźć też nazwisko siostry posła Kosztowniaka, Anety.

- W jednej z rozmów rzeczywiście poznałam pana Wójcika i po prostu nawiązała się rozmowa. Szukałam możliwości inwestowania - mówiła Kosztowniak. Pytana, czy jej brat brał udział w tej rozmowie, odpowiedziała: - Nie. Oczywiście, że nie - podkreśliła.

- Ja zaproponowałem Andrzejowi, czy nie chciałby kupić, ale powiedział że nie ma pieniędzy. Była przy spotkaniu Aneta, siostra Andrzeja Kosztowniaka - zrelacjonował Wójcik.

Kittel w rozmowie z Kosztowniak przedstawił jej wersję Wójcika. - Ja nie potwierdzam tego - odpowiedziała.

- Była przy spotkaniu Aneta, mówiła, że ona by chętnie kupiła, ot w taki sposób - mówił Wójcik.

Reporter zapytał Anetę Kosztowniak o to, dlaczego jej brat został przewodniczącym zespołu parlamentarnego do spraw budowy S12. - Te informacje, które uważam za stosowne, które bezpośrednio mnie dotyczą, powiedziałam. O reszcie, bardzo proszę, z moim bratem rozmawiać na ten temat - stwierdziła.

Pytany o to, czy wartość działek, w tym współnależącej do jego siostry, położonych w bezpośredniej bliskości trasy S12 wzrośnie, Andrzej Kosztowniak odpowiedział, że nie wie.

- To będzie zależeć od tego, jak będzie wyglądał przebieg tej drogi, jaki będzie plan zagospodarowania przestrzennego i jaka będzie możliwość zbycia tego. Zakładam, że osoby które kupowały te nieruchomości, kupowały po to, by w bliższej czy dalszej przyszłości zabezpieczyć jakiś element swojego kapitału - stwierdził Kosztowniak.

"Poseł jest od przyciśnięcia przycisku"

Po wygranych przez PiS wyborach Aneta Kosztowniak trafiła do rady nadzorczej jednej z państwowych spółek. Za jej nominacją stoi Kazimierz Kujda, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i były prezes spółki Srebrna, która jest biznesowym zapleczem PiS.

Kosztowniak nie chciała jednak odpowiadać na pytania związane z pełnieniem funkcji członka zarządu.

Podobnie jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która już ponad dwa miesiące nie odpowiada na pytania dziennikarza "Superwizjera" dotyczące trasy S12.

- Jesteśmy już zrujnowani psychicznie, fizycznie, moralnie, bo tak jak mówię, co ja mam dzieciom powiedzieć, chodźcie, wybory są, wybierzemy naszych włodarzy. To jest tak deprymujące, to jest tak niemoralne, to co się w tej chwili z nami wyprawia, że nie ma po prostu więcej słów - podkreślała jedna z kobiet z Kowali.

Kilka miesięcy temu Roman Saczywko otrzymał kolejne zlecenie. Ma wybudować halę dla jednej z rządowych agencji. Na otwarcie wartej 25 milionów złotych budowy przyjechał szef gabinetu premiera, Marek Suski.

- Wie pan, w tym kraju, do czego służy poseł? Do przyciśnięcia przycisku - powiedział Saczywko.

"Układ radomski" - druga część dyskusji
"Układ radomski" - druga część dyskusjiSuperwizjer TVN

Autor: asty,tmw//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Papież Franciszek przyjął rezygnację arcybiskupa Andrzeja Dzięgi z posługi metropolity szczecińsko-kamieńskiego - poinformowała nuncjatura apostolska w Polsce. Administratorem apostolskim sede vacante został bp koszalińsko-kołobrzeski Zbigniew Zieliński.

Papież przyjął rezygnację arcybiskupa Andrzeja Dzięgi

Papież przyjął rezygnację arcybiskupa Andrzeja Dzięgi

Źródło:
PAP

30 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem karczmy w Tuszynie pod Łodzią. Z budynku ewakuowano osiem osób. W związku z dużym zadymieniem całkowicie zablokowana jest droga krajowa numer 12. Akcja gaśnicza może potrwać wiele godzin.

Pożar karczmy pod Łodzią. Zablokowana droga krajowa

Pożar karczmy pod Łodzią. Zablokowana droga krajowa

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Interfax-Ukraina, powołując się na źródło rządowe poinformował, że siły ukraińskie przeprowadziły atak na jeden z największych kombinatów metalurgicznych w Rosji. Zakład znajduje się w Lipiecku, około 300 kilometrów od ukraińskiej granicy. Miało dojść do pożaru i ewakuacji pracowników. "Surowiec z tego przedsiębiorstwa jest wykorzystywany do produkcji rosyjskich rakiet, artylerii, dronów" - przekazała ukraińska agencja informacyjna.

Media: ukraińskie siły przeprowadziły atak na dużą fabrykę w Rosji

Media: ukraińskie siły przeprowadziły atak na dużą fabrykę w Rosji

Źródło:
PAP

Mijają dwa lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Dla wielu obywateli Ukrainy schronieniem stała się Polska. Blisko milion osób z tego kraju przebywających w Polsce posiada aktywny numer PESEL. Umożliwia on uchodźcom między innymi podjęcie pracy czy dostęp do świadczeń.

Polska drugim domem. Blisko milion osób otrzymało numer PESEL

Polska drugim domem. Blisko milion osób otrzymało numer PESEL

Źródło:
tvn24.pl, PAP
"Miałam zjeść miskę śmierdzącej kaszy z odchodami szczurów, bo inaczej czekała mnie kara". To mógł być "kubek" albo piwnica

"Miałam zjeść miskę śmierdzącej kaszy z odchodami szczurów, bo inaczej czekała mnie kara". To mógł być "kubek" albo piwnica

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Premierzy Włoch, Kanady, Belgii i szefowa Komisji Europejskiej przyjechali w sobotę do Kijowa, aby okazać solidarność Ukrainie w drugą rocznicę rozpoczęcia przez Rosję wojny na pełną skalę. Za obecność i wsparcie podziękował Wołodymyr Zełenski. - Dziękuję Wam bardzo za to, że jesteście tutaj dzisiaj, że jesteście z nami podczas całej tej wojny - mówił prezydent Ukrainy. Konferencja odbyła się na lotnisku w Hostomlu. W sobotę odbędzie się szczyt G7 w formie wideokonferencji, którą koordynować z Ukrainy będzie Giorgia Meloni.

Zełenski: dziękuję, że jesteście tutaj dzisiaj i podczas całej tej wojny

Zełenski: dziękuję, że jesteście tutaj dzisiaj i podczas całej tej wojny

Źródło:
PAP

W Warszawie trwają przygotowania do manifestacji w drugą rocznicę eskalacji agresji Rosji na Ukrainę. Symboliczne krzyże z nazwiskami ofiar wojny pojawiły się w sobotę przed budynkiem Ambasady Federacji Rosyjskiej.

Krzyże z nazwiskami zabitych przed ambasadą Rosji

Krzyże z nazwiskami zabitych przed ambasadą Rosji

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Ukraińska armia zniszczyła w piątek rosyjski samolot obserwacyjny A-50 - przekazał dowódca sił powietrznych Mykoła Ołeszczuk. Niezależny rosyjski kanał informacyjny na Telegramie podał, że w Kraju Krasnodarskim, gdzie spadł samolot, znaleziono szczątki dziesięciu ciał. To druga rosyjska maszyna tego typu zestrzelona w ostatnim czasie.

Rosjanie stracili samolot A-50. "Znaleziono szczątki dziesięciu ciał"

Rosjanie stracili samolot A-50. "Znaleziono szczątki dziesięciu ciał"

Źródło:
PAP

Rosja oskarża nas, że jesteśmy "więźniami rusofobii", ale fobia jest strachem nieracjonalnym. Tymczasem Rosja niemal codziennie grozi nam jądrową zagładą – powiedział podczas debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Odpowiedział w ten sposób na zarzuty i kłamstwa rosyjskiego ambasadora.

Sikorski: nie jesteśmy rusofobami, bo strach przed Rosją nie jest nieracjonalny

Sikorski: nie jesteśmy rusofobami, bo strach przed Rosją nie jest nieracjonalny

Źródło:
PAP

Gabriela Olszowska, która po zwolnieniu ze stanowiska Barbary Nowak pełniła obowiązki małopolskiej kurator oświaty, wygrała konkurs na to stanowisko. W piątek zakończyła się ocena kandydatur, a komisja ogłosiła wynik.

Jest nowa małopolska kurator oświaty. Zastąpiła Barbarę Nowak

Jest nowa małopolska kurator oświaty. Zastąpiła Barbarę Nowak

Źródło:
PAP

Jedna osoba została ranna w wyniku zderzenia pociągu towarowego z samochodem osobowym na niestrzeżonym przejeździe w miejscowości Obora pod Gnieznem (woj. wielkopolskie). - Ze wstępnych ustaleń wynika, że 57-letni mężczyzna nie zastosował się do znaku "stop" - informuje policja.

Zignorował znak "stop", wjechał pod pociąg towarowy

Zignorował znak "stop", wjechał pod pociąg towarowy

Źródło:
tvn24.pl

Zawaliła się ściana i stropy w niezamieszkałej kamienicy w centrum Łodzi. Gruzowisko w poszukiwaniu ofiar przeszukała straż pożarna z psami. Nikogo nie odnaleziono.

Zawaliła się część kamienicy w centrum Łodzi. Strażacy przeszukali gruzowisko

Zawaliła się część kamienicy w centrum Łodzi. Strażacy przeszukali gruzowisko

Źródło:
tvn24.pl

Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że największym poparciem Polaków cieszy się obecnie Koalicja Obywatelska. Prawo i Sprawiedliwość plasuje się na drugim miejscu, ale odnotowało spadek. Umacnia się z kolei pozycja Trzeciej Drogi.

Najnowszy sondaż partyjny. Na podium Koalicja Obywatelska, PiS i Trzecia Droga

Najnowszy sondaż partyjny. Na podium Koalicja Obywatelska, PiS i Trzecia Droga

Źródło:
PAP

Nocna kolizja dwóch samochodów w alei Armii Ludowej. Zderzyły się dwa auta: toyota i lamborghini. Nie było osób poszkodowanych. Luksusowe auto zakończyło jazdę na betonowym murze.

Po kolizji lamborghini zatrzymało się na murze

Po kolizji lamborghini zatrzymało się na murze

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Portugalska Praia da Falésia to najpiękniejsza plaża 2024 roku - wynika z rankingu Travellers' Choice Awards. Na kolejnych miejscach znalazły się miejsca z włoskiej Lampedusy i hiszpańskiego San Sebastian.

Wybrano najpiękniejszą plażę 2024 roku

Wybrano najpiękniejszą plażę 2024 roku

Źródło:
PAP

Trzeba się udać do urzędu miasta i zapytać o warunki otrzymania mieszkania komunalnego, bo każda gmina w szerokim zakresie może je kształtować samodzielnie. Możliwe jest, że na przykład w Słupsku szybciej dostaniemy mieszkanie niż Warszawie, bo to zależne jest od miasta - wyjaśnia w rozmowie z biznesową redakcją portalu tvn24.pl Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. Podkreśla, że większość programów mieszkaniowych kierowanych jest do młodych ludzi. - A zapotrzebowanie na mieszkania komunalne dotyczy głównie osób w średnim wieku i starszych - stwierdza.

Sto tysięcy chętnych w kolejce. "Najdłużej oczekiwała osoba, która złożyła wniosek szesnaście lat temu"

Sto tysięcy chętnych w kolejce. "Najdłużej oczekiwała osoba, która złożyła wniosek szesnaście lat temu"

Źródło:
tvn24.pl

W miejscowości Obiecanowo pod Makowem Mazowieckim doszło do tragicznego zdarzenia, w którym zginęło 2-letnie dziecko. Chłopczyk najprawdopodobniej został potrącony przez pojazd – informuje miejscowa policja.

Dwulatek leżał na poboczu, zmarł w szpitalu. Policja: prawdopodobnie został potrącony

Dwulatek leżał na poboczu, zmarł w szpitalu. Policja: prawdopodobnie został potrącony

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24

Ukraina nie zdoła wygrać z Rosją gołymi rękoma - powiedział w wywiadzie dla Bloomberga szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych odniósł się też do głośnych słów Donalda Trumpa o niewspieraniu państw NATO, które wydają na obronność mniej niż 2 procent PKB. Sikorski przypomniał, że po atakach z 11 września nikt nie wystawił Waszyngtonowi faktury za udzieloną pomoc. - Sojusz wojskowy to nie jest prywatna firma ochroniarska - stwierdził.

Sikorski: sojusz wojskowy to nie jest prywatna firma ochroniarska

Sikorski: sojusz wojskowy to nie jest prywatna firma ochroniarska

Źródło:
Bloomberg

Matka Aleksieja Nawalnego otrzymała ultimatum od rosyjskich władz: albo w ciągu trzech godzin wyrazi zgodę na pogrzeb syna bez udziału żałobników albo zostanie on pochowany w łagrze - poinformowała rzeczniczka rosyjskiego opozycjonisty. Wcześniej matka zmarłego przekazała, że widziała ciało syna i podpisała akt zgonu. - Chcą mnie zaprowadzić na skraj cmentarza, do świeżego grobu i powiedzieć: "tu leży twój syn". Nie zgadzam się na to - mówiła matka Nawalnego na nagraniu, opublikowanym w Internecie. - Zaczęli mi grozić. Patrząc mi w oczy, śledczy mówił, że jeśli nie zgodzę się na tajny pogrzeb, to zrobią coś z ciałem mojego syna - relacjonowała Ludmiła Nawalna.

Matka Nawalnego dostała ultimatum: trzy godziny na zgodę

Matka Nawalnego dostała ultimatum: trzy godziny na zgodę

Źródło:
Reuters, BBC, tvn24.pl

Wojna śni mi się prawie od dwóch lat, bo pojawiliśmy się w Ukrainie chwilę po rozpoczęciu pełnoskalowego konfliktu - wyznała w programie "Jeden na jeden" Katarzyna Daniszewska, ratowniczka z grupy medycznej Awangarda.

Polska ratowniczka w Ukrainie: najbardziej pamięta się te osoby, które zaczynały krzyczeć, płakać, dziękować

Polska ratowniczka w Ukrainie: najbardziej pamięta się te osoby, które zaczynały krzyczeć, płakać, dziękować

Źródło:
TVN24

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia mówił podczas spotkania z uczniami liceum w Ciechanowie, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca na mowę nienawiści. Dodał, że "język jest dzisiaj w stanie zrobić czasami dużo więcej niż pięść". Przyznał, że ma żal do Platformy Obywatelskiej, iż nie zareagowała adekwatnie na internetowy hejt wobec niego, z którym została w ostatnich dniach powiązana.

Szymon Hołownia: mam żal do Platformy Obywatelskiej, że nie odcięła się od hejtu

Szymon Hołownia: mam żal do Platformy Obywatelskiej, że nie odcięła się od hejtu

Źródło:
PAP

Ministerstwo sportu pod poprzednim kierownictwem wydało ponad 400 tysięcy złotych na zakup biletów na mecze piłki nożnej i siatkówki. - Mamy podejrzenia, że mogły trafić do środowiska PiS - mówi obecny wiceminister sportu Piotr Borys i dodaje, że pieniądze wydano w sposób "nieuprawniony", a w dokumentacji resortu są wyraźne braki. Kamil Bortniczuk - były minister sportu - odrzuca zarzuty i mówi, że bilety szły do "szkół, klubów sportowych czy domów dziecka". Do dokumentów w tej sprawie dotarł dziennikarz TVN24 Radomir Wit.

Ponad 400 tysięcy złotych na bilety. "Rozdawał je gabinet polityczny ministra"

Ponad 400 tysięcy złotych na bilety. "Rozdawał je gabinet polityczny ministra"

Źródło:
TVN24

Niemiecki Bundestag przyjął ustawę zezwalającą osobom fizycznym i organizacjom społecznym na uprawę i posiadanie ograniczonej ilości marihuany. Niemcy są dziewiątym krajem na świecie, który zalegalizował tę kwestię.

Niemcy zalegalizowali marihuanę, ale są warunki

Niemcy zalegalizowali marihuanę, ale są warunki

Źródło:
Reuters, tvn24.pl

W piątkowym losowaniu Eurojackpot odnotowano dwie główne wygrane. Zwycięskie kupony wysłano w Niemczech i Szwecji. W Polsce najwyższymi były wygrane czwartego stopnia.

Wyniki Eurojackpot z 23 lutego 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Wyniki Eurojackpot z 23 lutego 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Źródło:
tvn24.pl

- To nie bardzo elegancko było. Myślę, że to wynika ze zdenerwowania pana marszałka - ocenia ostatni konflikt w koalicji rządzącej wokół zmian w przepisach aborcyjnych wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat. Kandydatka Lewicy na fotel prezydenta Warszawy jest gościnią najnowszego wydania podcastu "Wybory kobiet".

Magdalena Biejat o marszałku Hołowni: wie, że nie wywinie się tak łatwo

Magdalena Biejat o marszałku Hołowni: wie, że nie wywinie się tak łatwo

Źródło:
tvn24.pl

Najpierw na pytania osób w spektrum autyzmu odpowiadał Robert Makłowicz, potem – Natalia Kukulska. Teraz pora na rapera Michała "Matę" Matczaka. Trzeci odcinek "Autentycznych" można obejrzeć w Playerze i TVN w niedzielę, 25 lutego, o godz. 20.  

Mata o diagnozie spektrum autyzmu: dużo rzeczy zaczęło mieć sens 

Mata o diagnozie spektrum autyzmu: dużo rzeczy zaczęło mieć sens 

Źródło:
TVN24

Sejm przyjął nowelizację ustawy dotyczącej antykoncepcji awaryjnej, czyli tak zwanej tabletki "dzień po". Zgodnie z zawartymi w niej przepisami ma być dostępna bez recepty dla osób powyżej 15 lat. Czym są tabletki "dzień po" i jak działają? Czym różnią się od tabletek poronnych? W rozmowie z tvn24.pl wyjaśnia to ginekolog dr n. med. Grzegorz Mrugacz.  

Jak działa tabletka "dzień po"? Ma być dostępna bez recepty, Sejm przyjął ustawę

Jak działa tabletka "dzień po"? Ma być dostępna bez recepty, Sejm przyjął ustawę

Źródło:
TVN24.pl