"Byliśmy świadkiem zapisywania na kartach historii czegoś absolutnie wyjątkowego"

Zbiórka Łatwoganga
Ewa Chodakowska o akcji Łatwoganga: Obaliła kilka mitów
Źródło: TVN24
Inicjatywa Łatwoganga przerodziła się w jedną z największych charytatywnych akcji internetowych w historii. Tuż przed końcem dziewięciodniowego streamu z kawalerki youtubera zebrana kwota przekroczyła 250 milionów złotych. Trenerka Ewa Chodakowska, która też przyłączyła się do zbiórki, w rozmowie z TVN24 zwróciła uwagę, że "są miejsca w sieci, które promują piękne wartości". - Jeżeli pomaganie może stać się wiralem, to nie ma nic piękniejszego - podkreśliła.

To, co zaczęło się od piosenki Bedoesa i 11-letniej Mai, która śpiewała "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", przerodziło się w ogólnopolskie poruszenie i jedną z największych charytatywnych akcji internetowych w historii. Transmisja, rozpoczęta przez influencera Łatwoganga, zakładała zebranie pół miliona na rzecz Fundacji Cancer Fighters, której Maja jest podopieczną.

Jednak to, co stało się później, rozrosło się do niesamowitych rozmiarów. W akcję zaangażowali się liczni artyści, a stream zakończył się uzbieraniem kwoty ponad 250 milionów złotych. Mimo jego zakończenia nadal można dokonywać wpłat na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Zbiórki na Siepomaga.pl i Tipply.pl pozostają aktywne.

Ewa Chodakowska o pomaganiu

Ewa Chodakowska, znana trenerka, komentowała w TVN24 przebieg tego niezwykłego wydarzenia. - Byliśmy świadkiem zapisywania na kartach historii czegoś absolutnie wyjątkowego. To się nigdy nie wydarzyło na taką skalę. I mówimy o filantropii globalnej, zatem ten zasięg jest potężny - powiedziała.

- Ta akcja obaliła kilka mitów - oceniła w rozmowie z Radosławem Mrozem. - Jest takie wyobrażenie o internecie, że tam jest mało wartości, to promowanie kontrowersji, patologii, pustych przebiegów, nie ma tam autorytetów. Internet ma to do siebie, że to my wybieramy, na kogo patrzymy, komu kibicujemy - komentowała.

Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska
Źródło: TVN24

Zauważyła, że są konta promujące "prześciganie się" w tym, kto kupił lepszą torebkę czy na jakich był wakacjach. - Ale są też miejsca w sieci, które promują piękne wartości - przyznała. - Jeżeli pomaganie może stać się wiralem, to nie ma nic piękniejszego.

Dodała, że życzyłaby sobie, by po tej akcji osoby wspierające i pomagające "zaczęły głośno o tym mówić". - Z jednej strony wspaniale się jednoczymy, a z drugiej strony nie dajemy sobie wciąż przyzwolenia na to, żeby mówić o pomaganiu.

Zauważyła, że "pomaga się po cichu, skromnie, nie wypada mówić o pomaganiu". - O czym warto mówić głośno? Albo będziemy mówić o taniej kontrowersji, albo o realnych wartościach. Zatem dajmy przestrzeń wszystkim tym, którzy pomagają i w jakimś stopniu się rozliczają z tego pomagania.

- Mam poczucie, że my, Polacy, mamy taki piękny zasób. Jeżeli jest jakaś akcja, jeżeli jest coś do zrobienia, to potrafimy się wspaniale jednoczyć ponad podziałami - mówiła w TVN24. Dodała, że "zawsze pokazujemy tę siłę". - Życzyłabym sobie, żeby to jednoczenie się miało miejsce każdego jednego dnia - zaznaczyła.

OGLĄDAJ: Dłuższe wydanie "Faktów"
pc

Dłuższe wydanie "Faktów"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: