Jeden na jeden

Spotkanie Andrzeja Dudy z generałem Arturem Kuptelem i gość z ZEN.com. Został "wyproszony"

Andrzej Duda trzy miesiące po zakończeniu prezydentury (24.11.2025, Gdańsk)
Sobkowiak-Czarnecka: jak słucham doradców prezydenta, to jakbym była w przedszkolu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Adam Warżawa
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kwestia baz amerykańskich to jest kwestia, w której powinniśmy działać wspólnie - oceniła w "Jeden na jeden" w TVN24 wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Mówiła, że jak słyszy doradców prezydenta Nawrockiego, to "ma wrażenie, jakby była w grupie Biedronek w przedszkolu córki". Komentowała też spotkanie byłego prezydenta Andrzeja Dudy z generałem Arturem Kuptelem, szefem Agencji Uzbrojenia oraz sprawę MiG-ów i Ukrainy.

W środę odbyło się spotkanie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i prezydenta Karola Nawrockiego. Dotyczyło zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, a także obecności wojsk USA w Polsce. Prowadząca program "Jeden na jeden" Agata Adamek zauważyła, że po tych rozmowach jeden z prezydenckich ministrów mówił, że Nawrocki załatwia, stara się, otworzył drogę do stałej bazy USA w Polsce, a teraz Kosiniak-Kamysz i rząd muszą wziąć się do roboty i przygotować infrastrukturę.

- Czasem, jak słyszę te wypowiedzi doradców pana prezydenta, to mam wrażenie, jakbym była w grupie Biedronek w przedszkolu mojej córki - powiedziała wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Podkreśliła, że mowa tu "o bardzo poważnych sprawach". - Kwestia baz amerykańskich to jest kwestia, w której powinniśmy działać wspólnie - zaznaczyła.

- Mam wrażenie, że tak jest, bo z jednej strony 29 maja pan premier Kosiniak-Kamysz wysyła list do Waszyngtonu, że jesteśmy zainteresowani. Potem jest uchwała Rady Ministrów, która potwierdza uprawnienie premiera Kosiniaka-Kamysza do prowadzenia negocjacji. Dwa dni później spotkanie Kosiniak-Kamysz-Hegseth, gdzie Hegseth potwierdza zainteresowanie - powiedziała.

Adamek zauważyła, że szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz w środę po rozmowie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio powiedział, że Biały Dom dał "zielone światło" dla stałej obecności wojsk USA w Polsce.

- Mówimy o bardzo poważnych sprawach, a nie o tym, kto pierwszy pobiegnie (…) do telewizji i ogłosi: to ja, wybierz mnie, dostałem złoty medal - oceniła Sobkowiak-Czarnecka. 

Dodała, że "na końcu mamy wzmocnić nasze bezpieczeństwo". - Budowa stałych amerykańskich baz w Polsce jest poważną operacją - i dyplomatyczną, i polityczną, i finansową, i wojskową. I na tych czterech poziomach działamy i będziemy działać - stwierdziła. - Idealny świat wygląda tak, że w polityce zagranicznej Pałac Prezydencki współdziała z rządem i mam nadzieję, że tak tutaj będzie - dodała.

Sobkowiak-Czarnecka: nie ma zainteresowania Ukrainy, to nie ma MiG-ów

Sobkowiak-Czarnecka została też zapytana o sprawę przekazania Ukrainie przez Polskę samolotów MiG-29 w zamian za technologie dronowe. - Dzisiaj nie ma takiej wymiany - powiedziała. - Od początku strona ukraińska znała nasz warunek: my przekazujemy MiG-i, oni przekazują nam drony. Nie ma zainteresowania, to nie ma MiG-ów. Koniec, kropka - oświadczyła wiceszefowa MON. 

Na uwagę, że Ukraińcy twierdzą, że MiG-i są przestarzałe, odparła: - Dobrze, nie ma problemu.

- My też nie siedzimy z założonymi rękami. Polski przemysł zbrojeniowy rozwija technologie dronowe. Dzisiaj to polskie drony, które Ukraina kupuje w polskich firmach, walczą na Ukrainie - mówiła.

- Nie mam jakiejś obawy, że to, że nie doszło do tej wymiany, zmienia coś w związku z naszym bezpieczeństwem - dodała Sobkowiak-Czarnecka. 

Spotkanie Dudy z generałem Kuptelem, na które przyszedł Dawid Rożek z ZEN.com

Komentowała też spotkanie byłego prezydenta Andrzeja Dudy z generałem Arturem Kuptelem, szefem Agencji Uzbrojenia odpowiedzialnym za zakupy dla Wojska Polskiego, do którego, jak podała "Rzeczpospolita", doszło w ubiegłym tygodniu. Choć spotkanie miało mieć charakter kurtuazyjny, niespodziewanie pojawił się na nim także Dawid Rożek - przedsiębiorca i założyciel fintechu ZEN.COM, w którego międzynarodowej Radzie Nadzorczej Duda zasiada od października 2025 roku.

Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że rozmawiała w środę z Kuptelem. - Wszystkie procedury zadziałały. Pan generał Kuptel od razu złożył meldunek do służb. Służby zostały poinformowane o tym spotkaniu, o przebiegu spotkania - przekazała.

Jak mówiła, wcześniej generał "pytał, czy może spotkać się z byłym prezydentem". - Z tego, co wiem, pan generał Kuptel nie był świadomy, że pan prezydent Duda przybędzie w towarzystwie innych osób. Z relacji pana generała Kuptela wiem, że na dzień dobry pan generał Kuptel towarzyszących panu prezydentowi wyprosił i rozmawiał tylko z panem prezydentem - powiedziała.

Pytana, na jaki temat rozmawiali, wiceministra powiedziała, że Duda "przekazywał swoje przemyślenia dotyczące Ukrainy, tego, co tam się dzieje".

Dopytywana, po co były prezydent o takie spotkanie zabiegał i chciał, żeby przedsiębiorca, w którego radzie nadzorczej zasiada, mu towarzyszył, odpadła: - Niech pani sobie sama odpowiada na pytanie.

- Najlepiej, jakby nasi widzowie sami wyciągnęli wnioski, po co były prezydent to robi i dlaczego w takim towarzystwie przychodzi. Dla mnie, jako wiceministra obrony narodowej, najważniejsze było, że były zachowane procedury - dodała Sobkowiak-Czarnecka.

OGLĄDAJ: Sobkowiak-Czarnecka: nie ma zainteresowania Ukrainy, to nie ma MiG-ów
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: