Policja dostała zgłoszenie od taksówkarza, który nie mógł dobudzić swojego klienta. "Powiedział, że wykonał kurs z nietrzeźwym pasażerem, który po drodze zasnął. Mężczyzna był tak pijany, że po dotarciu na miejsce kierowca nie mógł go dobudzić" – czytamy w komunikacie na stronie Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.
Ma odbyć karę pięciu miesięcy więzienia
Jeszcze przed przyjazdem funkcjonariuszy mężczyznę udało się jednak dobudzić. Okazało się, że to 32-letni Białostoczanin, który od maja był poszukiwany listem gończym. Ma odbyć kary pięciu miesięcy pozbawienia wolności za kradzież i używanie skradzionej tablicy rejestracyjnej.
"Nietrzeźwy mężczyzna stał się agresywny, wulgarny i próbował uciec z miejsca, jednak został obezwładniony przez policjantów" - dodano w komunikacie.
32-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi, a następnie do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę.