|

"Deweloper wchodzi nam do mieszkania". Gdzie przebiega granica dogęszczania zabudowy

Działka na skrzyżowaniu Alei Wilanowskiej i ulicy Pohoskiego
Działka na skrzyżowaniu Alei Wilanowskiej i ulicy Pohoskiego
Źródło zdj. gł.: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Bliskość metra, gotowa infrastruktura i plan miejscowy dopuszczający zabudowę. Na pierwszy rzut oka to idealne miejsce na nową inwestycję. Problem w tym, że planowany przy Alei Wilanowskiej w Warszawie budynek ma stanąć zaledwie kilkanaście kroków od istniejącego bloku. Spór wokół tej działki odsłania szersze pytanie: gdzie kończy się rozsądne zagęszczanie miasta?Artykuł dostępny w subskrypcji

Działka na skrzyżowaniu ulicy Pohoskiego i Alei Wilanowskiej na Mokotowie ma trójkątny kształt i w najwęższym miejscu mierzy zaledwie trzy metry szerokości.

W tym miejscu deweloper Proland chce wcisnąć budynek mieszkalny o zmiennej wysokości - od trzech do 11 pięter. Od sąsiedniego bloku dzielić go będzie około 10 metrów. Dlatego przyjmie piramidalny kształt, by poziom nasłonecznienia dla pobliskich budynków mieścił się w normach. Powstanie 37 mieszkań i 42 miejsca postojowe w podziemnej hali garażowej.

"Deweloper wchodzi nam do mieszkania"

Działkę już wygrodzono i rozpoczęto pierwsze prace. Sąsiedzi boją się, że stracą widok za oknem i zostaną narażeni na codzienne hałasy dobiegające z placu budowy.

Pozostało 88% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie kontrowersje budzi nowa inwestycja mieszkaniowa na Mokotowie.
Jakie argumenty przedstawiają mieszkańcy i deweloper w sporze o zabudowę.
Jakie są kluczowe warunki udanego dogęszczania zabudowy według ekspertów.
Jakie znaczenie mają plany miejscowe dla przyszłych inwestycji mieszkaniowych.
Czytaj także: