Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym. Co zmieniają poprawki PiS

[object Object]
Wcześniej komisja przyjęła poprawki zgłoszone przez PiStvn24
wideo 2/26

Sejm uchwalił w czwartek nową ustawę o Sądzie Najwyższym, która przewiduje m.in. możliwość przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Za ustawą głosowało 235 posłów, przeciw było 192, a 23 wstrzymało się od głosu.

Nowa ustawa przewiduje m.in. utworzenie trzech nowych Izb Sądu Najwyższego, zmiany w trybie powoływania sędziów SN i umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów w stan spoczynku.

POSELSKI PROJEKT USTAWY O SĄDZIE NAJWYŻSZYM

SPRAWOZDANIE SEJMOWEJ KOMISJI SPRAWIEDLIWOŚCI I PRAW CZŁOWIEKA (WRAZ Z POPRAWKAMI)

Poprawki PiS przyjęte

Wcześniej komisja przyjęła poprawki zgłoszone przez PiS i odrzuciła poprawki opozycji. Ponad 30 poprawek zgłoszonych przez PiS głosowanych było łącznie. Poparło je 240 posłów, przeciw było 182, zaś 30 wstrzymało się od głosu.

Wśród przyjętych poprawek znalazła się zmiana, która przewiduje, że regulamin Sądu Najwyższego będzie określał - po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa - prezydent w drodze rozporządzenia. Wcześniej proponowano, by robił to minister sprawiedliwości.

Następna poprawka - uwzględniająca wniosek prezydenta Dudy - zakłada, iż o tym, kto spośród obecnych sędziów pozostanie w Sądzie Najwyższym po uchwaleniu nowej ustawy ostatecznie zdecyduje prezydent, a nie - jak pierwotnie proponowano - minister sprawiedliwości.

Wniosek o pozostawienie wskazanych sędziów składa do Krajowej Rady Sądownictwa minister sprawiedliwości. KRS podejmuje uchwałę odrębnie w stosunku do każdego sędziego i przedstawia ją prezydentowi. Prezydent nie jest nią związany.

W ustawie uwzględniono także zgłoszoną przez prezydenta Andrzeja Dudę propozycję, by wybór sędziów członków Krajowej Rady Sądownictwa odbywał się większością 3/5 głosów. Inną z poprawek wydłużono vacatio legis ustawy z 14 do 30 dni.

Większość pozostałych poprawek ma charakter redakcyjny i precyzujący. Sejm odrzucił natomiast wszystkie poprawki opozycji, zdecydował też, że poprawki te - zaopiniowane negatywnie przez komisję sprawiedliwości i praw człowieka - głosowane będą łączenie. Za przyjęciem ok. tysiąca poprawek opozycji – PO, Nowoczesnej, Kukiz’15 – zagłosowało 180 posłów, przeciw było 238, wstrzymało się 34.

Sejm w głosowaniu nie zgodził się na wnioskowane przez opozycję odrzucenie projektu ustawy. Za wnioskiem o odrzucenie projektu głosowało 194 posłów, przeciw było 236, wstrzymało się 21 posłów. Wnioski o odrzucenie projektu składała PO, PSL i Nowoczesna.

Komunikat Sądu Najwyższego

W czwartek Sąd Najwyższy wydał komunikat w związku z poprawkami do projektu ustawy o SN.

"W związku z przyjęciem przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka poprawek do poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (druk 1769) i podkreślanym wzmocnieniem roli Prezydenta RP kosztem uprawnień początkowo przyznanych Ministrowi Sprawiedliwości, warto zwrócić uwagę na treść wprowadzonego art. 87a ustawy. To wprawdzie Prezydent podejmuje decyzje w sprawie tego, którzy z obecnych sędziów Sądu Najwyższego pozostaną w stanie czynnym, ale może to uczynić wyłącznie wobec tych sędziów, którzy wskazani zostaną przez Ministra Sprawiedliwości (zob. art. 87a § 4 projektu ustawy)" - napisano w komunikacie. "Innymi słowy Prezydent związany jest wskazaniem Ministra Sprawiedliwości i nie może samodzielnie dokonać wyboru sędziów, którzy pozostaną w SN. Jego rola sprowadza się do zatwierdzenia kandydatur Ministra Sprawiedliwości. Może wprawdzie odmówić zatwierdzenia niektórych lub wszystkich wskazanych, ale nie może sam zdecydować o tym, którzy sędziowie SN pozostaną w stanie czynnym. W tym zakresie rola Ministra Sprawiedliwości jest nadal wiodąca" - oceniono.

Burzliwe obrady w nocy

W nocy z środy na czwartek po burzliwych obradach pozytywnie zaopiniowała je sejmowa komisja sprawiedliwości. Negatywnie zaopiniowała - w głosowaniach blokowych - wszystkie poprawki opozycji.

Według opozycji blokowe głosowanie poprawek ze względu na przynależność klubową wnioskodawców, a nie ich meritum, "było absurdem". Barbara Dolniak (N) stwierdziła, że zgodnie z Regulaminem Sejmu można głosować łącznie tylko takie poprawki, których przyjęcie lub odrzucenie rozstrzyga o innych poprawkach. Budka mówił, że nie można łącznie głosować poprawek, które dotyczą także wyboru członków KRS - których nie było w pierwotnym przedłożeniu posłów PiS o SN. "Idąc tym tropem, jutro do Kodeksu postępowania cywilnego wrzucicie opłatę paliwową" - oświadczył. Wcześniej komisja odrzuciła wnioski PO, PSL i Nowoczesnej o odrzucenie projektu ustawy o SN w całości. Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) przekonywała, że projekt jest niekonstytucyjny, a wątpliwości budzi już sam tryb procedowania projektu. - Wam chodzi tylko o kadry i położenie łapy na wymiarze sprawiedliwości - dodała. Budka mówił, że ustawa jako niekonstytucyjna nadaje się tylko do kosza, a poprawki prezydenta niczego nie zmieniają.

Według wnioskodawców, taka ustawa jest niezbędna by przeprowadzić reformę ustrojową sądownictwa.

Ustawę krytykuje opozycja, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz środowiska sędziowskie.

"Dlaczego państwo rujnujecie konstytucję?"

I prezes SN Małgorzata Gersdorf podczas wtorkowej debaty nad tym projektem nawiązała do przewidywanego przez projekt, "usunięcia I prezesa SN". Mówiła, że zgodnie z konstytucją ma "6-letnią kadencję, której wzruszyć nie można". - Konstytucja to nie jest materiał normatywny do "wishful thinking" - skomentowała krzyki na sali Sejmu. - Dlaczego państwo rujnujecie konstytucję ustawami? - pytała.

- Takiego SN, jaki proponuje projekt, nie ma w konstytucji – mówiła Gersdorf, według której prowadzi on do zmiany ustroju państwa.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podczas debaty w Sejmie podkreślił, że projekt godzi w sprawność postępowania przed Sądem Najwyższym, "czym narusza konstytucyjne prawo każdego do rozpatrzenia jego sprawy bez zwłoki przez niezależny sąd". - Sprawia, że SN staje się organem afiliowanym przy organach władzy wykonawcze" – powiedział. Za "w sposób oczywisty" niekonstytucyjny uznał, m.in. proponowany przepis, dotyczący możliwość przenoszenia w stan spoczynku sędziów SN. Dodał, że "niemożliwe w świetle konstytucji" jest też przerwanie kadencji I prezesa SN.

Założenia nowej ustawy o Sądzie Najwyższym

Poselski projekt ustawy wpłynął do Sejmu w środę 12 lipca późnym wieczorem.

Projekt nowej ustawy o SN przewiduje m.in. umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku. Projekt zakłada także przeniesienie w stan spoczynku sędziów, którzy osiągną 65. rok życia. I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf w listopadzie kończy 65 lat. "Charakter, zakres i duża liczba zmian ustrojowych przesądzają o potrzebie uchwalenia nowej ustawy - to jest uregulowania całości problematyki organizacji oraz funkcjonowania SN, a także postępowania przed tym sądem w nowym, spójnym koncepcyjnie i konstrukcyjnie akcie prawnym" - argumentują autorzy propozycji w jej uzasadnieniu. W Sądzie Najwyższym wyodrębnione zostaną także trzy nowe Izby - Prawa Prywatnego, Prawa Publicznego i Dyscyplinarna.

Projekt zakłada też wprowadzenie szeregu zmian w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów SN. "Kluczowym rozwiązaniem, niemającym swojego odpowiednika w obecnie obowiązującym stanie prawnym, jest utworzenie Izby Dyscyplinarnej, do której właściwości (...) należeć będzie rozpoznawanie spraw dyscyplinarnych sędziów SN, sędziów sądów powszechnych, sędziów sądów wojskowych, prokuratorów powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, prokuratorów IPN, adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników sądowych" - wyjaśniono w uzasadnieniu projektu ustawy.

Autor: js/bpm / Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości