Schetyna: Korupcji nie było, rozmowa zła

 
Schetyna o senatorze Ludwiczaku
Źródło: PAP
- Korupcji politycznej w tym nie ma, co go nie usprawiedliwia w żaden sposób - tak Grzegorz Schetyna w Polskim Radiu komentował nagranie, na którym senator PO Roman Ludwiczak składa okraszoną stekiem wulgaryzmów propozycję wałbrzyskiemu radnemu. - Senator może uważać swoją karierę polityczną za złamaną - powiedział z kolei Konstanty Miodowicz (PO) w Radiu Zet.

Sztab wyborczy Mirosława Lubińskiego, kandydata na prezydenta Wałbrzycha z Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej, zawiadomił w środę wałbrzyską prokuraturę o "popełnieniu korupcji politycznej przez senatora PO Romana Ludwiczuka". Senator miał proponować pełnomocnikowi sztabu wyborczego Lubińskiego Longinowi Rosiakowi stanowisko wicestarosty wałbrzyskiego, a jego żonie pracę w jednej ze spółek miejskich oraz atrakcyjny wyjazd na wakacje, jeśli ten przejdzie na jego stronę.

- Bardzo niezręczna i zła ta rozmowa. To jest rzecz, której nie można akceptować, i języka, i sposobu rozmowy - uważa Schetyna. Marszałek Sejmu powiedział, że prokuratura wyjaśni, czy była tu "jakaś oferta korupcyjna". Ubolewał jednocześnie, że "jest obecnie taka metoda", że oponenci polityczni nagrywają siebie i ujawniają te taśmy. - To się stało w Polsce normą, przykre jest, że musimy słuchać tego języka i musimy słyszeć, jak się w polskiej polityce rozmawia - dodał.

Schetyna, szef PO w woj. dolnośląskim, powiedział, że wprawdzie Ludwiczuk jest senatorem z Dolnego Śląska, ale, jak zaznaczył, on nie jest odpowiedzialny za wszystkich mieszkańców regionu.

Miodowicz: złamał sobie karierę

Ostrzej wypowiadał się Konstanty Miodowicz. - Jestem zgorszony tym, że wśród moich zacnych kolegów znalazł się ktoś, kto w rozmowach z partnerami używa po pierwsze takiego języka, a po drugie praktykuje czynności, które noszą znamiona korupcji politycznej - stwierdził Miodowicz. Według posła Ludwiczak zostanie za te słowa ukarany.

- Nie ulega wątpliwości, że znając ortodoksję w zakresie egzekwowania pewnych standardów w Platformie Obywatelskiej, pan senator może uważać swoją karierę polityczną za złamaną - uważa Miodowicz

Wulgarna propozycja

Lubiński to rywal kandydata PO Piotra Kruczkowskiego, zmierzą się w niedzielę w drugiej turze wyborów na prezydenta miasta. W I turze Lubiński zdobył 26,8 proc., a Kruczkowski 24,7 proc.

Rozmowa senatora z szefem sztabu Kruczkowskiego trwała około półtorej godziny i poza ofertą padło w niej sporo wulgarnych słów (w tym 141 na "k", 14 słów na "ch", 18 słów z cząstką "jeb"). Ponadto senator nader barwnie opisywał życie polityczne w Wałbrzychu.

Źródło: Radio Zet

Czytaj także: