Wjechał autem na chodnik, zginęli ojciec i syn. Zarzuty dla kierowcy
Do wypadku doszło w środę (10 czerwca) przed godziną 17 w w miejscowości Bardo w powiecie ząbkowickim.
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że 52-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, kierujący samochodem marki Toyota, z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał na chodnik, gdzie potrącił dwie osoby piesze. Następnie pojazd odbił się od muru i zderzył z jadącą z przeciwnego kierunku Toyotą, którą kierował 41-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego" - przekazała policja.
Zginęły dwie osoby. Jak przekazała podkom. Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich, ofiary to 48-letni mężczyzna i jego dziewięcioletni syn, którzy byli mieszkańcami powiatu nyskiego.
52-letni kierowca, jak podała policja, był trzeźwy. Został przewieziony do szpitala.
Zarzuty dla kierowcy
W piątek, 12 czerwca, 52-latek został przesłuchany i usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku w ruchu lądowym, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu. Nie przyznał się. Twierdzi, że nic nie pamięta. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Do Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich ma zostać skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie 52-latka.
Wzruszający wpis szkoły z pożegnaniem dziewięciolatka
Chłopiec, który zginął w wypadku, był uczniem Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Witolda Lutosławskiego w Nysie. Miał na imię Natan i uczył się w klasie perkusji.
Szkoła zamieściła na swoim profilu w mediach społecznościowych przejmujący wpis, w którym wspomina Natana, jako "osobę pełną pasji i uśmiechu" i składa kondolencje "najbliższym, w tych trudnych chwilach".
Placówka odwołała wszystkie zaplanowane w najbliższym czasie koncerty.