Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że jeszcze w środę wystosuje do premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza pismo z zaproszeniem na spotkanie w sprawie SAFE 0 procent. Ma to być "alternatywa" dla unijnego programu SAFE, stworzona przy współudziale Narodowego Banku Polskiego. Jednocześnie prezydent powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie ustawy wdrażającej unijny SAFE, która trafiła na jego biurko.
Tomczyk: panie prezydencie, proszę
O to, jaka jest reakcja rządu na propozycję głowy państwa, był pytany w "Faktach po Faktach" w TVN24 wiceszef MON Cezary Tomczyk. - Sprawa jest bardzo prosta. Potrzebujemy dzisiaj uruchomić ogromne środki na modernizację polskiej armii - odparł.
- Panie prezydencie, proszę podpisać ustawę o SAFE, tak żebyśmy mogli wykorzystać te 200 miliardów złotych. Jeżeli jest możliwość wykorzystania jakichś dodatkowych środków, które pan prezydent ma czy proponuje, chętnie z tego skorzystamy - zaapelował Tomczyk.
Pytany o to, czy odebrał propozycję Nawrockiego jako zapowiedź weta do ustawy o programie SAFE, wiceszef MON przyznał, że go sobie nie wyobraża. - Jeżeli pan prezydent chce taką decyzję podjąć, to niech zrobi to po męsku i niech weźmie za to odpowiedzialność - zaapelował.
Tomczyk nawiązał również do kwestii wystosowania zaproszenia od prezydenta do premiera i szefa MON. - Nic o tym nie wiem. Wydaje mi się, że sprawa ma kontekst póki co czysto medialny - skomentował.
Biejat: to jest wydmuszka
Jako jedna z pierwszych propozycję komentowała Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu, która powiedziała, że traktuje ją jako zapowiedź weta i jako nieprzedstawienie "żadnego projektu". - Ponieważ ewidentnie ta propozycja prezydenta i pana prezesa Glapińskiego to jest wydmuszka. Jest tam, i pod tym względem ta propozycja ma doskonałą nazwę SAFE 0 procent, bo jest tam 0 procent konkretów - skomentowała Magdalena Biejat.
Senatorka Lewicy wyraziła wątpliwości co do tego, jakie są źródła finansowania polskiego programu SAFE 0 procent. Takie same obawy wyraził wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.
- Traktuję pana prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych bardzo poważnie i chciałbym poważnie potraktować tę propozycję, ale wydaje mi się, że jest ona tak niepoważna, że trudno ją potraktować w kategoriach oferty, która byłaby alternatywna dla przygotowanego programu SAFE - powiedział Wziątek w "Tak jest" w TVN24.
"Daj Boże, dajcie te środki"
Jak powiedział wiceminister Stanisław Wziątek, propozycja prezydenta ma tyle znaków zapytania, że nie przekonuje ona ani jego, ani - jak podejrzewa - innych decydentów.
- Nie mamy wskazanego w żaden sposób źródła finansowania - mówił Wziątek. Przypomniał, że w ostatnich latach NBP odnotowywał straty. - Ze straty nie da się przygotować możliwości finansowania tak wielkiego programu - zaznaczył.
W ocenie wiceministra poważny program zakłada współpracę w zakresie obrony z innymi krajami, a także inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy. Prezydent Karol Nawrocki przekazał na środowej konferencji prasowej, że do jego spotkania z prezesem NBP Adamem Glapińskim doszło po to, "aby znaleźć korzystną, suwerenną, bezpieczną, dobrą i efektywną alternatywę dla SAFE-u".
- Jestem przekonany, że nie wolno tego zlekceważyć. Trzeba porozmawiać i trzeba uzyskać wszystkie informacje i szczegóły dotyczące tego programu, ponieważ nie mamy tak naprawdę żadnych informacji. To są tylko i wyłącznie hasła - powiedział Wziątek o propozycji Nawrockiego. Przypomniał, że unijny program SAFE był negocjowany prawie rok.
Jak wyjaśniał Wziątek, Polska nie ma zaplanowanych środków na chociażby odstraszanie nuklearne, dlatego rząd wysłuchałby propozycji dotyczących finansowania. - Jeśli to jest tak, że pojawiają się nowe możliwości finansowe, to ja powiem, tak mówiąc wprost i nie po lewicowemu: daj Boże, dajcie te środki - zaznaczył.
Szef MON: Wojsko Polskie tylko zyska, ale nie na alternatywie
Do propozycji prezydenta odniósł się też sam minister obrony narodowej.
"Program SAFE daje najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii, dlatego wojskowi, przemysł zbrojeniowy oraz wszyscy, którym na sercu leży wzmocnienie siły naszej armii, apelują i liczą na podpis pod ustawą przez prezydenta Karola Nawrockiego" - zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz w serwisie X.
Jak dodał, jeśli jednak pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii, "Wojsko Polskie tylko na tym zyska". "Nie jako alternatywa dla SAFE, ale dodatkowe środki wzmacniające bezpieczeństwo" - podkreślił szef MON.
Propozycja prezydenta Nawrockiego
Prezydent w środę na konferencji prasowej przekazał, że tematem jego spotkania z prezesem NBP Adamem Glapińskim było znalezienie "alternatywy" dla unijnego programu SAFE. - Po tygodniach spotkań ekspertów w Kancelarii Prezydenta, ale także po działaniach prezesa Narodowego Banku Polskiego, pana prezesa Adama Glapińskiego (...) dyskutowaliśmy o polskim SAFE 0 procent - mówił.
Nawrocki był pytany, czy wydatki w ramach proponowanej przez niego alternatywy, czyli SAFE 0 procent, będą pokrywać się z tymi planami zakupu uzbrojenia przewidzianymi dla programu SAFE i czy większość środków z tego programu byłaby wydawana w Polsce. - O takich szczegółach nie rozmawialiśmy. Natomiast powinny być te środki finansowe - i z całą pewnością będą wydane - na to, co najbardziej potrzebne jest polskiej armii, bez pewnych więzów, które są wokół europejskiego programu SAFE - odpowiedział prezydent.
- Jeśli uznajemy, że amerykańskie samoloty F-35 są dobre dla polskich sił zbrojnych i są najlepiej rozwinięte technologicznie na świecie, to z takiego programu polskiego SAFE moglibyśmy je kupować, czy także z amunicją wojskową, czy z całym zakresem sprzętu wojskowego - dodał Nawrocki.
Zapewnił też, że taki program daje "głęboko dalszą elastyczność potencjalnym inwestycjom", umożliwia nam elastyczne reagowanie na zapotrzebowanie polskich sił zbrojnych i będzie kompatybilny z ostatnią dekadą zakupów, nie nosząc przy tym obciążeń finansowych dotyczących warunkowości, czy obciążeń politycznych.
Autorka/Autor: Filip Czerwiński, Kamila Grenczyn /tok
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Przemysław Keler/KPRP