"To gorsze niż zbrodnia, to błąd". Sikorski o "rozszerzaniu wojny na NATO"

Radosław Sikorski
Sikorski: to gorsze niż zbrodnia, to błąd
Źródło: TVN24
Obrona powietrzna NATO zestrzeliła rakietę balistyczną zmierzającą w kierunku Turcji, państwa członkowskiego Sojuszu. - Iran rozszerza tę wojnę na kraje, które go nie zaatakowały - zauważył szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. - Jest takie powiedzenie: jest to gorsze niż zbrodnia, to błąd - skomentował.

W środę po nieformalnym spotkaniu przedstawicieli Rady Państw Morza Bałtyckiego odbyła się konferencja prasowa szefa MSZ Radosława Sikorskiego oraz wysokiej przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kai Kallas. Jeden z dziennikarzy zadał pytanie, jak niepokojąca jest informacja, że jeden irański pocisk, który został zestrzelony, zmierzał w kierunku Turcji.

- Ta wojna się rozszerza i obawy o to są powszechne - odpowiedziała Kaja Kallas. Przekazała, że w czwartek przedstawiciele UE będą na ten temat dyskutować z reprezentantami krajów Zatoki Perskiej. Przypomniała, że kraje NATO i UE mają instrumenty prawne, aby oczekiwać pomocy sojuszniczej, i zwróciła uwagę, że Turcja dotychczas formalnie z tych opcji nie skorzystała.

- Iran rozszerza tę wojnę na kraje, które go nie zaatakowały. Na kraje NATO i na kraje Unii Europejskiej. Jest takie powiedzenie: jest to gorsze niż zbrodnia, to błąd - komentował Radosław Sikorski. Słowa te wywołały uśmiech na twarzy Kai Kallas.

Rakieta balistyczna leciała w kierunku Turcji

Ministerstwo obrony Turcji poinformowało w środę, że obrona powietrzna NATO przechwyciła rakietę balistyczną wystrzeloną z Iranu. Sprecyzowano, że pocisk został zniszczony nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego oraz że w wyniku tego incydentu nikt nie ucierpiał.

W komunikacie resortu obrony podkreślono, że "Turcja zastrzega sobie prawo do reakcji na każde wymierzone w nią wrogie działanie i ostrzega wszystkie strony, by powstrzymały się od działań, które mogą doprowadzić do eskalacji konfliktu".

Szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan rozmawiał telefonicznie na temat incydentu ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim. Wezwał między innymi do unikania wszelkich działań, które mogłyby pogłębić trwający kryzys.

Zestrzelona w środę rakieta to pierwszy przypadek, który może być traktowany jako próba wciągnięcia państwa członkowskiego NATO w amerykańsko-izraelską operację przeciw Iranowi. Szef resortu obrony USA Pete Hegseth, komentując zdarzenie, ocenił, że nie ma przesłanek do uruchomienia klauzuli o wspólnej obronie NATO (artykuł 5).

Od soboty, 28 lutego, trwają połączone operacje Izraela i USA, "Ryczący Lew" i "Epicka Furia", w których siły lotnicze obu państw atakują cele w Iranie. W odwecie irańska armia prowadzi ostrzał i bombardowania obiektów w Izraelu i innych państwach Bliskiego Wschodu.

OGLĄDAJ: Sikorski o ataku na Iran: Polska miała pewną wiedzę uprzedzającą
pc

Sikorski o ataku na Iran: Polska miała pewną wiedzę uprzedzającą

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Filip Czerwiński

Czytaj także: