Rzecznik rządu o rosyjskich prowokacjach: będziemy testowani
Adam Szłapka pytany był o raport szefa CIA, który niedawno otrzymał premier Donald Tusk. Prowadzący Konrad Piasecki pytał, czy w raporcie określono konkretny horyzont czasowy rosyjskich prowokacji.
- Na pewno nie będę mówił jakiego typu tam były informacje, natomiast można powtórzyć to, co mówił wielokrotnie premier, co niestety było czy przez polityków opozycji, czy także częściowo przez współpracowników pana prezydenta lekceważone - będziemy testowani i będziemy narażeni na kolejne prowokacje - powiedział rzecznik rządu.
Adam Szłapka o rosyjskich prowokacjach
Szłapka zwrócił uwagę, że "każdego dnia de facto na telefonach, oczywiście nie mieszkańców całej Polski, ale na przykład Lubelszczyzny czy Podkarpacia, pojawiają się alerty, kiedy widzimy bardzo intensywne ataki na Ukrainę". - Sprawa jest poważna. Będą nas prowokować, będą nas testować. Musimy mieć tego świadomość i musimy być na to odporni - mówił.
Szłapka zaznaczył, że "to nie jest tylko tak, że Polska jest testowana". - Ale to, co jest ich celem, to wprowadzenie takiego ogólnego poczucia terroru w całej Europie Zachodniej po to, żeby nas zmęczyć - stwierdził.
Piasecki pytał też o naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec. Czy gdyby znajdował się w przestrzeni dłużej, to zostałby zestrzelony? - Decyzję zawsze podejmuje wojsko - zastrzegł Szłapka.
- Jeżeli faktycznie by wyglądało na to, że stanowi zagrożenie, to tutaj decyzja wojska jest zawsze jednoznaczna - powiedział. - Jeżeli jest realne zagrożenie, to musi każde państwo w tej sprawie reagować i Polska oczywiście też - stwierdził.
Rzecznik rządu o sporze w sprawie ambasadorów
Rzecznik rządu pytany był też o zerwane porozumienie MSZ z Pałacem Prezydenckim w sprawie ambasadorów. Autorzy "Podcastu politycznego" w TVN24+ mówili niedawno, że za fiasko rozmów w tej sprawie odpowiada Donald Tusk.
- To nie jest i nie będzie tak i nie może być tak, że prezydent warunkuje, czy de facto szantażuje swoim podpisem kilkudziesięciu bardzo dobrych dyplomatów - powiedział Szłapka. - Raczej to świadczy o tym, że pan prezydent próbuje się rozpychać jak taki przedszkolak - ocenił.
Dopytywany, czy porozumienie Radosława Sikorskiego i Karola Nawrockiego w tej sprawie było, odpowiedział: - Możliwe, że było, natomiast ja tego porozumienia nie znam.
Szłapka wskazywał, że "są konkretne przepisy w tym zakresie". - To nie jest tak, że organ, który nie ma uprawnień do rozszerzania w taki sposób swoich kompetencji, będzie zawłaszczał po prostu swoje kompetencje - powiedział.
Pytany, czy premier powiedział Sikorskiemu "nie" w sprawie porozumienia dotyczącego ambasadorów, Szłapka odpowiedział, że "bez premiera nie da się powołać żadnego ambasadora". - Tu jest potrzebna współpraca ministra spraw zagranicznych, prezydenta i premiera. Premier do tego procesu nie musi wkraczać, premier w tym procesie jest cały czas - mówił.
Szłapka o szczycie w Nowym Jorku: kancelaria prezydenta mogłaby uzyskać przestrzeń za darmo
W rozmowie poruszono też kwestię polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego, który odbył się w poniedziałek w Instytucie Pileckiego w Nowym Jorku. Według ustaleń Radia ZET i "Newsweeka", Stałe Przedstawicielstwo RP przy ONZ zapłaciło za wynajem miejsca pod organizację szczytu. Kancelaria prezydenta ma zwrócić przedstawicielstwu 35 tysięcy dolarów. Za najem tej przestrzeni co miesiąc płaci resort kultury. Umowa w tej sprawie zawarta została za rządów PiS.
Szłapka pytany był, czy rząd zaakceptował wynajęcie tej przestrzeni na szczyt z udziałem Nawrockiego. - Tutaj żadne z ministerstw nie wyraża zgody w takiej sytuacji - odpowiedział rzecznik rządu.
- To jest tak, że jest umowa jeszcze podpisana za poprzedniego rządu na wynajęcie przestrzeni przez Instytut Pileckiego. Instytut Pileckiego prowadzi tam swoje działania, może różne przestrzenie wynajmować - tłumaczył.
Szłapka zaznaczył, że "w tym przypadku nie było pytania o zgodę na wynajęcie". - Gdyby kancelaria prezydenta zwróciła się do Instytutu Pileckiego o bezpłatne wynajęcie na potrzeby głowy państwa tej przestrzeni, to by Kancelaria Prezydenta tę przestrzeń uzyskała bezpłatnie - powiedział.
- Rozumiem, że tego nie zrobili, bo wtedy by nie mogli zrobić tego przez jakąś tam szemraną fundację i wtedy nie mogliby robić tych pakietów premium, gold, silver - mówił rzecznik rządu.