Donald Tusk i Karol Nawrocki reagują po ataku w klasztorze w Jarosławiu

Karol Nawrocki, Donlad Tusk
To atak na naszą tożsamość - mówi przełożona benedyktynek
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Adam Warżawa/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki zabrali głos po ataku na terenie klasztoru w Jarosławiu w województwie podkarpackim. "Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa" - napisał szef rządu. Prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że "atak wymaga stanowczej odpowiedzi państwa".

Do ataku doszło w czwartek około godziny 9.30 na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. W wyniku ataku jedna osoba zginęła, a cztery kolejne zostały ranne. Policja zatrzymała 31-letniego obywatela Ukrainy.

Na wydarzenie zareagował premier Donald Tusk. "Morderca z Jarosławia jest w rękach Polskiej Policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa" - napisał na X. "Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku" - przekazał.

Nawrocki o ataku w Jarosławiu: wymaga stanowczej odpowiedzi państwa

Prezydent Karol Nawrocki napisał, że "z bólem przyjął wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie". "Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia" - przekazał.

Podkreślił, że "wobec takich aktów państwo musi być silne, działać szybko i bezwzględnie w egzekwowaniu prawa". "Zasady i wartości naszej wspólnoty muszą być respektowane przez wszystkich przebywających w naszym kraju" - dodał.

Nawrocki opisał, że "atak wstrząsnął nami wszystkimi i wymaga stanowczej odpowiedzi państwa". "Oczekuję, że właściwe służby szybko i dokładnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tej tragedii. Zadaniem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom" - podsumował.

Motywy działania 31-latka nie są na razie znane. - W zdarzeniu brały udział zarówno osoby świeckie, jak i duchowne, które uczestniczyły we mszy w opactwie - informowała prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: